Politycy o świadczeniach dla niepełnosprawnych

Politycy krytykują obiecywanie przez premiera pieniędzy w obliczu protestu opiekunów niepełnoprawnych, do jakiego doszło w Sejmie i pod Sejmem. Mówili w Trójce, że takie świadczenia trzeba przyznawać bez tego typu akcji, zarówno opiekunom dzieci jak i dorosłych niepełnosprawnych.

Marek Siwiec z Twojego Ruchu powiedział, że w wyniku takiego zachowania premiera, ludzie nie ufają rządowi. Przypomniał, że premier rozpoczął rozmowę z protestującymi od stwierdzenia, iż nie ma pieniędzy, ale znalazły się one już następnego dnia. Zaznaczył, że sprawa zasiłków dla opiekunów była zaniedbana przez rząd.
Wicemarszałek Sejmu Jerzy Wenderlich z SLD podkreślił, że rząd zawsze znajduje pieniądze w wyniku protestów. Mówił, że rząd nigdy nie ma pieniędzy, ale kiedy pojawia się desperacja domagających się, to środki zawsze się znajdują. Przypomniał, że podobnie było z dłuższymi urlopami macierzyńskimi dla kobiet z pierwszego kwartału.
Tymczasem Beata Kempa z Solidarnej Polski przypomniała obietnice rządu dotyczące tego, że będzie projekt ustawy przywracającej zasiłki opiekunom dorosłych niepełnosprawnych.  - Niestety nie doszło do tego, mimo wyroku Trybunału Konstytucyjnego, dlatego protestujący mają rację - mówiła.
Minister Henryk Wujec z Kancelarii Prezydenta uważa, że zasiłki opiekunów niepełnosprawnych dzieci jak i dorosłych powinny być równe. Jeżeli ktoś nie pracuje, to ten zasiłek powinien być taki sam, niezależnie od tego, czy opiekuje się dzieckiem czy osobą dorosłą. Brak jest jednak spójnego programu opieki nad niepełnosprawnymi. 

"Dlatego ludzie pytają i nazywają premiera kłamcą"

Reklama


Natomiast poseł Rafał Grupiński z PO bronił argumentów rządu o zróżnicowanych zasiłkach dla opiekunów. Podkreślał, że często osoby dorosłe wpadają w niepełnosprawność wówczas, gdy mają już wypracowane emerytury lub renty i ten czynnik powinien być brany pod uwagę podczas przyznawania zasiłków.
Poseł Mariusz Błaszczak podkreślił, że projekt PiS przywracający zasiłki dla opiekunów dorosłych niepełnoprawnych znajduje się w Sejmie od lipca ubiegłego roku. Jego zdaniem, gdyby rząd chciał zrealizować swoje obietnice, to mógł to zrobić.  - Dlatego ludzie pytają i nazywają premiera kłamcą, takie są konsekwencje - mówił.
Jarosław Kalinowski eurodeputowany PSL uważa, że stopień niepełnosprawności i dochodowości powinny być uwzględnione w tej kwestii. Zaznaczył, że wśród dorosłych niepełnosprawnych są różne sytuacje i one powinny być brane pod uwagę bo inaczej będziemy obserwowali nadużycia.
Według zapowiedzi, zasiłkami dla opiekunów niepełnoprawnych zajmą się posłowie na najbliższym posiedzeniu Sejmu.

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Błaszczak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje