Polska nie potrafi rozliczyć oprawców stanu wojennego

Polska nie potrafi rozliczyć oprawców stanu wojennego - podkreślają prokuratorzy IPN i historycy. Mimo upływu 32 lat nikt z odpowiedzialnych za wprowadzenie stanu wojennego nie poniósł konsekwencji. Niezwykle trudno też rozliczać tych, którzy swoimi bezpośrednimi działaniami, powodowali że tysiące osób utraciło zdrowie czy miało złamane kariery.

Historyk Instytutu Pamięci Narodowej doktor Grzegorz Majchrzak, podkreśla w rozmowie z Informacyjną Agencją Radiową, że nasz wymiar sprawiedliwości traktował sprawy z czasu stanu wojennego jako wyjątkowo niewygodne i nie potrafił wyciągnąć konsekwencji wobec sprawców tragedii. - Na przykład - mówi historyk - przez kilkanaście lat nie można było skazać ZOMO-wców za strzelanie do górników w kopalni "Wujek". Po latach zostali natomiast skazani za mataczenie w tej sprawie.

Reklama

Doktor Majchrzak przypomina, że również nikt nie poniósł konsekwencji za na przykład śmiertelne pobicie Grzegorza Przemyka. Historyk zaznacza również, że nie udało się skazać prokuratorów, którzy skazywali w czasie stanu wojennego na podstawie prawa, którego nie było.

Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, prokurator Dariusz Gabrel wyjaśnia, że Polska straciła możliwość skutecznego rozliczenia oprawców stanu wojennego zaraz po zmianie systemu. Jego zdaniem, po 1989 roku zabrakło odpowiednich zapisów prawnych, które regulowałyby kwestie odpowiedzialności za czyny, które łamały prawo w okresie PRL-u.

Mimo trudności i upływu czasu, prokuratorzy IPN-u odnajdują tych, którzy nadużywali swoich uprawnień, represjonując opozycjonistów i osoby, które nie godziły się na stan wojenny. Prokurator Gabrel tłumaczy, że łącznie oskarżono zaledwie kilkudziesięciu funkcjonariuszy milicji czy ZOMO, z których tylko część została skazana za nadużycia wobec zatrzymanych. - Wobec skali represji, jaka miała miejsce w czasie stanu wojennego jest to bardzo mało- przyznaje prokurator Gabrel. 

Celem wprowadzenia stanu wojennego była likwidacja protestów społecznych, a także wstrzymanie procesów demokratycznych, zainicjowanych w sierpniu 1980 roku. Zagrażały one trwałości systemu komunistycznego oraz utrzymaniu władzy przez PZPR.

Stan wojenny trwał do 22 lipca 1983 roku. W tym czasie straciło życie ponad sto osób, internowanych zostało co najmniej 10 tysięcy, w blisko 50 ośrodkach w całym kraju. 

INTERIA360: Wspomnienia milicjantów. Dla nich stan wojenny rozpoczął się 12 grudnia

Dowiedz się więcej na temat: stan wojenny

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje