Poseł, który nie lubi seksu

Poseł Stanisław Pięta z PiS grozi wyrzuceniem z pracy dyrektorom szkół, które wprowadzają edukację seksualną. Mówienie uczniom o antykoncepcji jest dla posła skandaliczne.

Poseł Pięta ogłosił to podczas debaty "Ile nam wolno powiedzieć? Ile nam wolno pomyśleć?", którą pod koniec ubiegłego tygodnia zorganizowali uczniowie warszawskiego Liceum im. Cervantesa - pisze "Trybuna".

Reklama

Pięcie nie podoba się działalność stowarzyszenia Ponton, które organizuje w szkołach spotkania, na których wolontariusze opowiadają m.in. o antykoncepcji, chorobach przenoszonych drogą płciową czy stereotypach związanych z płcią. Prelekcje cieszą się sporym zainteresowaniem uczniów.

- Poseł Pięta raczył z siłą podkreślić, że gdyby dyrektor jakiejkolwiek szkoły w Bielsku-Białej (rodzinne miasto posła - przyp. red.) wpuścił do szkoły Ponton, to on osobiście doprowadzi do wyrzucenia go z pracy - relacjonuje nam Teresa Jakubowska, rzeczniczka prasowa partii Racja Polskiej Lewicy. - Doprawdy wstyd, że mamy takich posłów - dodaje.

Pięta uważa informowanie młodzieży o antykoncepcji za skandaliczne. Na spotkaniu z licealistami mówił także, że "szkoła nie jest od tego, by uczyć o seksualnych dewiacjach takich jak homoseksualizm". - Jestem zwolennikiem wychowania tradycyjnego - deklarował.

Dowiedz się więcej na temat: pięta | Nie | posłowie

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje