Posiedzenie plenarne Zgromadzenia Parlamentarnego NATO

"Moskwa chyba nigdy nie pogodziła się z upadkiem imperialnego Związku Radzieckiego. Inwazja na Gruzję, bezprawna aneksja Krymu i interwencja wojskowa na Ukrainie obrazują rzeczywiste intencje Rosji" - mówił w poniedziałek podczas sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie prezydent Andrzej Duda. Premier Mateusz Morawiecki podkreślił z kolei, że "Nord Stream 2 jest nową bronią hybrydową wymierzoną w Unię Europejską i NATO".

Dzisiejsze wystąpienia prezydenta, premiera Mateusza Morawieckiego, sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga oraz marszałków Sejmu i Senatu kończą trwające od piątku w Warszawie Zgromadzenie Parlamentarne NATO. 

Reklama

Poniedziałkowa debata dotyczy projektu deklaracji o zapewnieniu jedności i wiarygodności NATO, która ma zostać zatwierdzona na lipcowym szczycie Sojuszu w Brukseli. 

Andrzej Duda: Rosja nie waha się dokonywać prób zabójstw

Podczas poniedziałkowego wystąpienia w Sejmie prezydent Andrzej Duda podkreślił, że "Moskwa nigdy nie pogodziła się z upadkiem imperialnego Związku Radzieckiego". Prezydent podkreślił, że o znaczeniu transatlantyckiej jedności należy pamiętać szczególnie teraz, gdy współtworzony przez nas system bezpieczeństwa jest testowany i podważany przez podmioty stwarzające zagrożenie dla pokoju i stabilności.

"Najpoważniejszym z nich jest Rosja, kwestionująca elementy ładu międzynarodowego, zbudowanego w wyniku przemian z przełomu XX i XXI wieku, dla której świat oparty na prawie międzynarodowym i wzajemnym poszanowaniu interesów równorzędnych państw, okazał się na dłuższą metę nie do zaakceptowania" - podkreślił Andrzej Duda.

"Z ubolewaniem trzeba stwierdzić, że Moskwa nie pogodziła się chyba nigdy z upadkiem imperialnego Związku Radzieckiego, traktując okres lat 90., pełen nadziei na trwały pokój w Europie, jedynie jako strategiczną pauzę w konfrontacji Wschód-Zachód" - ocenił prezydent.

Jak dodał, inwazja na Gruzję w 2008 r. oraz bezprawna aneksja Krymu i interwencja wojskowa na Ukrainie w 2014 r. obrazują rzeczywiste intencje Rosji.

Zdaniem Dudy, ostatnie miesiące i lata pokazały, że Rosja nie waha się dokonywać prób zabójstw na terytorium państw NATO przy wykorzystaniu broni chemicznej, czy też ingerować w procesy demokratyczne. 

Prezydent podkreślił również, że działania Rosji i Iranu pogłębiają problemy obszarów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, przyczyniają się do dalszych cierpień jego mieszkańców i negatywnie wpływają na sytuacje w Europie, m.in. poprzez wzrost liczby nielegalnych imigrantów.

"Schronienie, zaplecze finansowe i ludzkie znalazły tam organizacje terrorystyczne, które stwarzają bezprecedensowe niebezpieczeństwo dla naszych obywateli. Destabilizacja obszarów Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej przyciąga również uwagę i zainteresowanie niektórych mocarstw upatrujących w panującym tam chaosie szansy na wzmocnienie swoich wpływów" - powiedział Andrzej Duda.

Jak dodał, "celem na przyszłość powinno być więc dalsze wzmacnianie Sojuszu Północnoatlantyckiego, bo to instrument mający zagwarantować bezpieczeństwo i pokój społeczeństwom". 

"Opowiadając się za filozofią obrony i odstraszania, a nie konfliktu i wojny, musimy mieć świadomość tego, co zadecyduje w ostatecznym rozrachunku o jej skuteczności. Musimy więc zadać sobie pytanie - czy za tą filozofią stoją odpowiednio przygotowane i zorganizowane zdolności obronne wsparte transatlantycką jednością politycznej wizji bezpiecznego świata" - dodał.

Prezydent wskazał też, że wzrost nakładów na obronność w państwach europejskich jest potrzebny "dla zapewnienia bardziej sprawiedliwego podziału kosztów bezpieczeństwa pomiędzy Europą a USA".

"Jako przedstawiciel kraju, któremu ogromnie zależy na umacnianiu relacji transatlantyckich, ufam, że będą państwo o tej kwestii pamiętali, uczestnicząc w debatach o budżetach obronnych w swoich parlamentach. To naprawdę pilna potrzeba w obliczu stojących przed Europą wyzwań i zagrożeń" - mówił prezydent.

Duda wyraził też przekonanie, że "stabilna, bezpieczna Europa to najlepsza w historii amerykańska inwestycja na świecie".

"Rozwój wspólnej polityki bezpieczeństwa i obrony UE oraz intensyfikacja współpracy Unii Europejskiej z Sojuszem leżą w naszym wspólnym interesie" - mówił. "Wzmocnienie zdolności państw europejskich przekłada się bowiem wprost na zwiększenie możliwości działania całego Sojuszu, w tym także Stanów Zjednoczonych" - dodał prezydent. 

Mateusz Morawiecki: NATO to najsilniejszy sojusz w historii

Premier Mateusz Morawiecki wskazał podczas wystąpienia, że "od czasu aneksji Krymu, sytuacja wokół granic NATO nie jest już taka sama". 

"NATO to najsilniejszy sojusz w historii. Będąc razem, jesteśmy bezpieczniejsi. Polska sąsiaduje z krajem, które całkiem niedawno dokonało bezprecedensowej agresji, jak i z państwem, które padło jej ofiarą" - powiedział premier Mateusz Morawiecki.  

Premier zaznaczył, że zainteresowania NATO wymaga też problem wojny hybrydowej szczególnie w obszarze cyberprzestrzeni. Jak zaznaczył, jest to narzędzie współczesnej walki, "w dodatku dużo tańsze niż czołgi, śmigłowce czy łodzie podwodne, choć jego siła rażenia jest ogromna".

"Aktualny stan bezpieczeństwa dowodzi, że historyczna decyzja o rozmieszczeniu sił sojuszu w naszym regionie była trafna. Jesteśmy wdzięczni sojusznikom za ich wkład" - oświadczył szef polskiego rządu.

"Nadszedł czas, kiedy instytucjonalnie w NATO powinniśmy opracować strategie, mechanizmy i narzędzia przeciwdziałania tym sposobom walki, w sposób powszechnie przyjęty i na tyle transparentny, by nie ograniczał jednocześnie wolności obywatelskich, wolności słowa, a z drugiej strony nie był narzędziem stosowanym przeciwko nam, narzędziem manipulowania społeczeństwem oraz ukierunkowania jednych przeciwko drugim, narzędziem dyfuzji poglądów i wartości sprzecznych członków NATO oraz godzących w bezpieczeństwo członków NATO" - mówił Morawiecki.

Premier odniósł się także do kwestii budowy gazociągu Nord Stream 2.

"Nord Stream 2 to zatruta pigułka europejskiego bezpieczeństwa, która może mieć daleko idące konsekwencje" - podkreślił premier. Jego zdaniem, budowa gazociągu to także zagrożenie dla solidarności Europy.

"Dzisiaj Zgromadzenie Parlamentarne NATO musi zadać sobie pytanie, czy wspólne bezpieczeństwo nie zostanie zagrożone. Gazociąg Nord Stream2 stanowi zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego i solidarności Europy" - wskazywał szef rządu. Zaznaczył, że Polska opowiada się za inwestycjami, ale nie kosztem bezpieczeństwa.

"Jest to czas, w którym należy podkreślić za premierem Ukrainy: 'Nord Stream 2' to nowa broń hybrydowa wymierzona w Unię Europejską, kraje UE i w NATO" - mówił premier.

Przypomniał, że gazociąg Nord Stream 1 umożliwił Rosji pozyskanie środków, które Rosja przeznaczyła na modernizację armii, a dwa lata później dokonano agresji na Gruzję, a następnie aneksji Krymu i agresji na Ukrainę.

Stoltenberg: NATO całkowicie zależy od decyzji parlamentów

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg podczas poniedziałkowej sesji Zgromadzenia Parlamentarnego NATO w Warszawie podkreślił z kolei, że "parlamenty w Sojuszu Północnoatlantyckim są bardzo ważne, ponieważ określają budżety". "Dlatego NATO całkowicie zależy od decyzji parlamentarzystów" - dodał.

Stoltenberg w swoim wystąpieniu zauważył, że NATO jest sojuszem 29 demokracji, której rdzeniem są parlamenty. "Te 29 parlamentarnych demokracji, z których wielu z państwa reprezentuje naszych partnerów, stanowi wartość naszego Sojuszu, który reprezentuje wartości takie jak praworządność i prawa człowieka" - podkreślił sekretarz generalny NATO.

Zwrócił uwagę, że rola parlamentów w Sojuszu jest szczególna. "Parlamenty są bardzo ważne, ponieważ wytyczają one kierunki i ramy wszystkim rządom w zakresie polityki obronnej i zagranicznej, ale przede wszystkim to państwo określają budżety, dlatego też ja i NATO całkowicie zależymy od państwa decyzji" - podkreślił Stoltenberg.

"Musimy teraz dostosowywać się nadal do sytuacji, zmieniając NATO, który jest najbardziej udanym sojuszem w historii" - zaznaczył też Stoltenberg, dodając, że sytuacja bezpieczeństwa jest "coraz bardziej wymagająca".

 "Widzimy z jednej strony coraz bardziej asertywną Rosję, które miesza się w procesy demokratyczne: odpowiada za ataki cyberprzestępcze, inwestuje w coraz nowocześniejsze rozwiązania wojskowe, zacierając granice między konfliktem konwencjonalnym a jądrowym. Dokonała nielegalnej aneksji Krymu i destabilizuje Ukrainę" - przypomniał.

"W konsekwencji tej bezpośredniej agresji wobec Ukrainy, widzieliśmy również zestrzelenie samolotu MH-17 i zgadzam się z rządem holenderskim, który wezwał Rosję do przyjęcia odświeżalności za zestrzelenie tego samolotu" - przyznał Stoltenberg.

Brexit, działania Korei Północnej, rosyjskie cyber-ingerencje

Wiosenna sesja Zgromadzenia Parlamentarnego NATO z udziałem kilkuset parlamentarzystów z państw członkowskich Sojuszu, a także przedstawicieli krajów stowarzyszonych i obserwatorów, rozpoczęła się w piątek. 

W sobotę debatowano m.in. o przyszłości UE w związku z brexitem, sytuacji na południu Europy, bezpieczeństwie Bałkanów Zachodnich oraz wyzwaniach dla światowego bezpieczeństwa związanych z działaniami Korei Północnej. 

W niedzielę uczestnicy zapoznali się m.in. z projektem raportu generalnego pt. "Rosyjskie Cyber-Ingerencje w Wybory i Referenda w Państwach Sojuszu", a także projektem raportu Podkomisji Trendów Technologii i Bezpieczeństwa o tym, "Jak terroryści używają szyfrowania komunikatów, ukrytej sieci i kryptowalut".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy