Posłanka Pawłowicz stanęła w obronie arcybiskupa

"Jest Ksiądz Arcybiskup symbolem oporu przed lewacką, bezbożną uzurpacją i chaosem" - napisała w liście do arcybiskupa Henryka Hosera poseł PiS Krystyna Pawłowicz.

"Proszę przyjąć słowa mojego pełnego wsparcia dla Księdza Arcybiskupa w czasie niespotykanego medialnego ataku na Jego Osobę oraz na Kościół Katolicki w Polsce"- pisze posłanka.

Reklama

I dodaje: "Jest Ksiądz Arcybiskup przykładem niezłomnego głoszenia i obrony podstawowych Prawd naszej wiary. (...). Symbolem oporu przed lewacką, bezbożną uzurpacją i chaosem".

List kończy życzeniami "siły i odporności na działanie złego".

List opublikowany został na oficjalnym profilu facebookowym posłanki i powstał w kontekście szeroko opisywanych ostatnio wydarzeń związanych z usunięciem z urzędu proboszcza parafii Narodzenia Pańskiego w Jasienicy ks. Wojciecha Lemańskiego za brak szacunku i posłuszeństwa biskupowi diecezjalnemu oraz nauczaniu biskupów w Polsce w kwestiach bioetycznych.

Dekretem z 5 lipca abp Hoser usunął z urzędu proboszcza Lemańskiego, który na swoim blogu krytykował kościelnych hierarchów, w tym przełożonego - przewodniczącego Zespołu Ekspertów KEP ds. Bioetycznych abp. Hosera m.in. za dokument bioetyczny episkopatu, przeciwstawiający się: in vitro, aborcji, eutanazji, środkom wczesnoporonnym i antykoncepcji - jako zagrożeniom dla człowieka.

Biskupi napisali tam m.in., że in vitro jest źle realizowanym pragnieniem bezpłodnych par, które chcą być rodzicami. Ks. Lemański napisał m.in. list do kobiety poczętej za pomocą in vitro, która publicznie zapowiedziała apostazję z Kościoła katolickiego po opublikowaniu dokumentu episkopatu.

Według Lemańskiego działania Hosera przeciw niemu rozpoczęły się, gdy ten podczas rozmowy zapytał go, czy jest obrzezany i czy należy do narodu żydowskiego. Za takie pytanie i sugestie Lemański domagał się od arcybiskupa przeprosin.

W piątkowym oświadczeniu kuria napisała, że "imputowanie księdzu arcybiskupowi, że miałby dopytywać ks. Lemańskiego o znak obrzezania i o przynależność do Narodu Żydowskiego jest bezsensowne z powodu braku motywów i celu. Byłoby to absurdalne również w świetle danych osobowych ks. Lemańskiego będących w posiadaniu kurii biskupiej (dokumenty chrztu, bierzmowania, życiorys)" - napisano.

PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje