Premier i szef ABW opóźniają śledztwo ws. akcji CBA

Śledztwo w sprawie wyjaśnienia okoliczności akcji CBA w ministerstwie rolnictwa oraz przecieku stanęło w miejscu z winy premiera Donalda Tuska i szefa ABW Krzysztofa Bondaryka. Reporterzy RMF FM ustalili, że obaj dotychczas nie zwolnili z tajemnicy służbowej trzech kluczowych dla śledztwa świadków: Zbigniewa Ziobrę, Mariusza Kamińskiego i Bogdana Święczkowskiego.

Powody są zastanawiające. Wniosek został wysłany 7 marca, przeszedł drogę służbową i do kancelarii trafił ponad dwa miesiące temu. Rzecznik rządu Agnieszka Liszka twierdzi, że nie jest to działanie celowe i decyzja zapadnie w ciągu najbliższych dni, ponieważ trzeba było zgromadzić potrzebne opinie. Nie chce jednak zdradzać czy premier się na zwolnienia zgodzi. Poczekajmy na podpis pana premiera i jego decyzje. W ciągu najbliższych paru dni powinien ją podjąć - mówi Liszka.

Reklama

Rzecznik rządu dodaje, że kwestia zwolnienia Bogdana Święczkowskiego nie leży w gestii premiera a obecnego szefa ABW. Tej zgody również brakuje. Być może premier ma czas, prokuratorzy raczej nie.

Śledztwo ma ustalić, czy CBA popełniło przestępstwo przygotowując akcje gruntową oraz czy istniała zmowa, by w sprawę przecieku wmieszać Janusza Kaczmarka, Konrada Kornatowskiego i Ryszarda Krauze. Do tej pory CBA odmawia dostarczania dokumentów. Po ewentualnym zwolnieniu jej szefa z tajemnicy taka odmowa nie byłaby możliwa. Co może kryć się w tych dokumentach i na jakie pytania mogą odpowiedzieć dowiecie się słuchając kolejnych Faktów RMF FM.

Dowiedz się więcej na temat: RMF | RMF FM | ABW | śledztwo | CBA | Akcji

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL