Premier o burdach pseudokibiców przy kopalni Wujek: Zbydlęcenie

Zbydlęcenie niektórych ludzi doprowadza do tego typu zjawisk, to przekracza granice moich umiejętności komentowania rzeczywistości - tak premier Donald Tusk odniósł się do burd pseudokibiców przed obchodami 32. rocznicy pacyfikacji kopalni Wujek.

- To jest dla mnie rzecz zupełnie niebywała, zachowanie ludzi, którzy w tak świętym miejscu i w takiej chwili zaczynają się bić, robić jakieś zamieszanie to przekracza granice moich umiejętności komentowania rzeczywistości - powiedział premier na wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Reklama

Według Tuska to "zbydlęcenie niektórych ludzi doprowadza aż do tego typu zjawisk". - Nie mam szczególnej satysfakcji z tego tytułu, że ostrzegałem przed tą subkulturą kibolską, bo rzeczywiście są wśród tych grup ludzie zdolni do wszystkiego. I w wymiarze praktycznym: czyli do zabójstw i innych ciężkich przestępstw, ale - jak się okazuje - także w sferze symbolicznej, tej niby tak ważnej dla tych grup - zauważył szef rządu.

Premier podkreślił, że nie wini organizatorów katowickich obchodów. - Kto mógłby się spodziewać, że w takim miejscu i w takiej chwili ludzie są zdolni do tak idiotycznych i niestosownych zachowań - zaznaczył.

Pytany, czy kibice powinni być zapraszani na tego rodzaju uroczystości Tusk powiedział, że "to nie jest problem kogo się zaprasza, bo każdy Polak ma prawo i powinien pamiętać o ofiarach". - I jeśli ma potrzebę złożenia kwiatów i uczczenia pamięci, to nikomu nie powinno się tego zabraniać - podkreślił.

W poniedziałek policja zatrzymała w Katowicach ponad 30 chuliganów identyfikujących się z klubami Ruch Chorzów i GKS Katowice krótko przed rozpoczęciem uroczystości upamiętniających 32. rocznicę pacyfikacji kopalni Wujek. Pseudokibice dążyli do konfrontacji, jednak udało się temu zapobiec. Według katowickiej policji, w zdarzeniu w pobliżu Krzyża-Pomnika przed kopalnią Wujek uczestniczyło ponad 200 osób - z obu stron.

- Pseudokibice z Chorzowa dążyli do siłowej konfrontacji z osobami, które kibicują GKS-owi. Gdy rzucili się na nich, doszło do szarpaniny. Spodziewaliśmy się ekscesów i miejsce zabezpieczało wielu policjantów w cywilu; używając pałek służbowych i gazu, nie dopuściliśmy do eskalacji zdarzeń - powiedział Pytel.

Poniedziałkowe uroczystości upamiętniające 32. rocznicę pacyfikacji kopalni Wujek przed Krzyżem-Pomnikiem przebiegły bez większych zakłóceń. Grupa kibiców GKS-u Katowice w ich trakcie wznosiła okrzyki "Cześć i chwała bohaterom", a podczas hymnu państwowego odpaliła race. Podobnie było przed rokiem.

Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy