Premier Szydło w Krakowie. Dziękuje za ŚDM

Premier Beata Szydło, szefowa jej kancelarii oraz ministrowie zdrowia, infrastruktury i budownictwa podziękowali w niedzielę w Krakowie służbom medycznym za pracę w czasie ŚDM. "Dla rządu bezpieczeństwo jest bardzo ważne, jest priorytetowe" - mówiła Szydło.

Szefowa rządu przekazała 10 karetek: osiem - małopolskim jednostkom medycznym (w tym jedną Krakowskiemu Pogotowiu Ratunkowemu) oraz po jednej jednostkom w Częstochowie (woj. śląskie) i w Staszowie (woj. świętokrzyskie). To nowe pojazdy, zakupione na ŚDM 2016.

"Na ręce tych wszystkich, którzy dbają o nasze bezpieczeństwo, którzy zabezpieczają takie wydarzenie, należą się ogromne podziękowania. Światowe Dni Młodzieży były wielkim świętem radości, wielkim świętem wspólnoty. Chcę podkreślić, że gdyby nie te służby, które przez 24 godziny na dobę pracowały w tamte dni, żebyśmy wszyscy mogli się czuć bezpiecznie, to nie moglibyśmy mówić, że było to wydarzenie, w czasie którego odnieśliśmy ogromny sukces" - powiedziała Szydło przed Tauron Areną Kraków.

Reklama

"Dzisiaj chcemy podziękować ratownikom medycznym, chcemy podziękować przedstawicielom służby zdrowia, tym wszystkim, którzy dbali o zdrowie i bezpieczeństwo pielgrzymów i mieszkańców w czasie tego ważnego wydarzenie" - dodała.

Zaznaczyła, że przekazane karetki pogotowia służyły w czasie ŚDM do zabezpieczania bezpieczeństwa i zdrowia pielgrzymów, gości, mieszkańców. "Ten sprzęt wysokiej klasy (...) - doskonale przygotowany - służył właśnie podczas tej imprezy do tego, żebyśmy mogli czuć się bezpiecznie" - powiedziała premier.

Dodała, że karetki będą służyć mieszkańcom województw, do których trafią. "Bezpieczeństwo i zdrowie jest dla nas priorytetem; staramy się podejmować takie kroki i takie działania, żeby zapewnić to bezpieczeństwo wszystkim na różnych płaszczyznach" - podkreśliła Szydło i dodała, że aby służby mogły zapewniać bezpieczeństwo, muszą mieć wysokiej jakości sprzęt.

Radziwiłł: ŚDM były sprawdzianem

Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł ocenił, że Światowe Dni Młodzieży były sprawdzianem dla służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo zdrowotne i został on zdany na szóstkę. Wyraził nadzieję, że rozwiązania, które się wtedy sprawdziły, będą wykorzystywane w przyszłości.

"Światowe Dni Młodzieży to było wielkie święto wspólnoty, młodości, radości; było to wielkie przeżycie duchowe, ale jednocześnie było to gigantyczne wyzwanie dla państwa - wszystkich tych, którzy odpowiadali za komfort i bezpieczeństwo tych, którzy chcieli wziąć udział w tym wielkim święcie" - mówił Radziwiłł.

Podkreślił, że prawie 2 mln osób, które przyjechały do Krakowa i podkrakowskich Brzegów, stało się wielkim wyzwaniem dla tych, którzy odpowiadają za bezpieczeństwo zdrowotne. Przypomniał, że w czasie ŚDM udzielono ok. 3 tys. porad w regionie, a bezpośrednio uczestnikom ŚDM - ponad 8 tys. porad i różnego rodzaju interwencji.

"Trzeba powiedzieć: ten egzamin został zdany na szóstkę. Naprawdę trudno znaleźć lukę w tej organizacji. To jest wielka zasługa wszystkich tych, którzy organizowali, zabezpieczali gotowość szpitali i wszystkich instytucji, które działają w obszarze ochrony zdrowia, a w jakimś szczególnym stopniu - tych, którzy pracują w Państwowym Ratownictwie Medycznym, dlatego dzisiaj za nami stoją karetki - pewien symbol Państwowego Ratownictwa Medycznego" - mówił minister.

"Karetki to tylko sprzęt, wspaniały sprzęt, każda z nich jest warta ok. pół miliona zł (...), ale w tym wszystkim nie należy zapomnieć o tym elemencie, który jest najważniejszy: to są ludzie" - podkreślił Radziwiłł, dziękując tym wszystkim, którzy dbali o zdrowie pielgrzymów.

Przypomniał, że jego resort pracuje obecnie nad nowelizacją ustawy o Państwowym Ratownictwie Medycznym - aby ratownictwo koncentrowało się udzielaniu pomocy i nie musiało zajmować się niczym więcej. Wyraził nadzieję, że te "wielkie manewry" - czyli praca w czasie ŚDM - przyniosą pozytywne skutki w przyszłości i staną się podwalinami dla nowego systemu.

Również minister infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk powiedział, że organizatorzy ŚDM zdali egzamin.

"Jestem dumny z tego, że egzamin zdali (...) wszyscy ci, którzy odpowiadają za organizację transportu w Polsce. Jestem dumny z tego, że egzamin zdała Małopolska, zdała małopolska służba zdrowia, zdali policjanci małopolscy, strażacy państwowej i ochotniczej straży pożarnej" - powiedział Adamczyk i dodał: "Mam nadzieję, że te karetki będą jeździły po bezpiecznych drogach, samorządowych i krajowych, nie będą miały okazji, by utknąć w korkach, że będą niosły pomoc tym, którzy jej będą potrzebowali".

Szefowa kancelarii premiera Beata Kempa, która przewodniczyła rządowemu zespołowi przygotowującemu ŚDM, również dziękowała wszystkim zaangażowanym w organizację ŚDM. Jak podkreśliła, przekazanie sprzętu służbie zdrowia jest realizacją obietnicy, zawartej w ustawie o ŚDM.

Podczas ŚDM nad bezpieczeństwem pielgrzymów w Krakowie i Brzegach k. Wieliczki czuwało 3,5 tys. lekarzy, pielęgniarek i ratowników medycznych. Największym wyzwaniem było zabezpieczenie kulminacyjnych uroczystości 30 i 31 lipca. Wykorzystano do tego 133 karetki zabezpieczenia medycznego ŚDM, 166 karetek Państwowego Ratownictwa Medycznego, 20 ambulansów wojskowych czteronoszowych MON, 17 namiotów szpitalnych. Zorganizowano ponad 500 patroli ruchomych, prawie 100 punktów medycznych, 17 patroli na quadach, 5 śmigłowców Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje