Premier w sylwestra haratnął w gałę. "Żona była niezadowolona"

Premier po długotrwałej kontuzji wrócił na boisko. Szef rządu zagrał w meczu byłych pracowników gdańskiej Spółdzielni Pracy Usług Wysokościowych "Świetlik".

Donald Tusk pracował w niej w latach 80. Premier zagrał pierwszy raz od ostatniej kontuzji. - Po raz pierwszy od wielu miesięcy zaryzykowałem. Żona była bardzo niezadowolona, że być może powtórzy się historia z naszego życia, czyli że szykuje się kolejny sylwester "w gipsie", no ale przeżyłem. To też jest sukces - mówił po meczu Donald Tusk.

Dowiedz się więcej na temat: premier | Donald Tusk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje