Prezes PiS: Sprawa wójta Pcimia jak z "Układu zamkniętego"

Zatrzymaniem pod zarzutem korupcyjnym wójta Pcimia, którego następnie zwolniono - zajął się w środę parlamentarny zespół ds. obrony demokratycznego państwa prawa. To sprawa jak z "Układu zamkniętego"; pokazuje nędzę moralną rządzących - ocenił szef PiS Jarosław Kaczyński.

Obajtek przekonywał na środowym posiedzeniu zespołu parlamentarnego, że zarzuty wobec niego wysuwa "osoba, która jest w zorganizowanej grupie przestępczej". Zapewniał, że każda procedura przetargowa przeprowadzana jest w jego urzędzie w zgodzie z prawem.

Reklama

Jak mówił, cierpi na zespół Tourette'a, w związku z pogorszeniem się jego stanu zdrowia drugiego dnia aresztowania trafił do szpitala, gdzie odbyło się posiedzenie sądu w jego sprawie. Sąd - relacjonował - nakazał jego natychmiastowe zwolnienie.

- Mamy do czynienia z operacją, którą odtworzyć można sobie w sposób następujący: ci, którzy chcą pana wójta zniszczyć, wiedzą, że cierpi na pewną chorobę, w związku z tym uważają, że w razie zatrzymania i wniosku o aresztowanie ta choroba się nasili i doprowadzi do tego, że pan wójt po prostu przyzna się do winy - komentował prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Jak podkreślił, to się nie udało, ponieważ wójt, mimo ataku choroby, do winy się nie przyznał, a sąd nakazał jego zwolnienie, nie stosując żadnych środków zapobiegawczych. Kaczyński dodał, że według sądu "poziom prawdopodobieństwa popełnienia przestępstwa jest bardzo niski".

Prezes PiS, odnosząc się do powodów działań służb wobec Obajtka, stwierdził, że jest on człowiekiem "bardzo zaangażowanym w działalność polityczną". Kaczyński przywołał swoje słowa wypowiedziane pod adresem Obajtka w czasie kampanii wyborczej w 2011 r.: "Tusk nie może, wójt Obajtek może".

Jak ocenił, sprawa wójta Pcimia jest "niebywale skandaliczna" i pokazuje zarówno "kompletny rozkład" państwa praworządnego w Polsce, jak i "nędzę moralną tych, którzy dzisiaj Polską rządzą".

Prezes PiS uważa, że jest "coraz więcej przykładów różnego rodzaju nadużyć, które polegają zarówno na zaniechaniu, na tym, że nie reaguje się na pewne fakty, na które państwo powinno reagować (...), a z kolei z drugiej strony są także przypadki bardzo drastycznego naruszania praw człowieka, praw obywatelskich pod pozorem różnych działań, które (...) mają służyć ochronie społeczeństwa, państwa przed przestępcami".

Z takim przypadkiem - dowodził - mamy do czynienia w sprawie Obajtka. - Jest to sprawa o wyjątkowo drastycznym charakterze, dzisiaj w Polsce wielkim powodzeniem cieszy się film "Układ zamknięty", on pokazuje wydarzenia sprzed lat, które z jednej strony są opisane na konkretnym przypadku (...), teraz staje pytanie, czy tego rodzaju przypadki zdarzają się także dzisiaj - mówił Kaczyński. I ocenił, że o tym, iż takie wydarzenia mają w dalszym ciągu miejsce, świadczą działania wobec  Obajtka.

Jak mówił w kwietniu rzecznik komendanta głównego policji insp. Mariusz Sokołowski, wójt został zatrzymany przez policjantów z CBŚ. "Ponieważ oświadczył, że się źle czuje, został przewieziony do szpitala, gdzie odbyło się wyjazdowe posiedzenie sądu i prokuratury. Mężczyźnie postawiono zarzuty natury korupcyjnej - chodziło o przyjęcie znaczniej kwoty pieniędzy. Sprawa jest w toku" - zaznaczył Sokołowski. Obajtek jest wójtem od 2006 roku.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy