Prezydent na Nowy Rok: Ponazywać autostrady. Jedna Wolności, druga - Solidarności

​Prezydent Bronisław Komorowski ocenił we wtorek, że symbolem rozwoju Polski są drogi i autostrady. Chciałby, by trasa z Warszawy na Zachód nosiła imię "Autostrada Wolności". A później, by druga autostrada z Gdańska do granicy południowej przyjęła imię Solidarności.

Prezydent ocenił w noworocznym orędziu wyemitowanym w I programie Telewizji Polskiej, że symbolem rozwoju Polski są "powstające nie bez trudności, drogi i autostrady".

Reklama


"Autostrada Wolności" i "Autostrada Solidarności"         

"Na naszych oczach Polska wyrównuje cywilizacyjne zaniedbania, nowymi drogami coraz lepiej łączy się ze światem. Dlatego chciałbym, abyśmy nadali imię - "Autostrada Wolności", tej, która już dzisiaj prowadzi z Warszawy na Zachód. A później, by druga autostrada z Gdańska do granicy południowej przyjęła piękne imię "Solidarności". Bo skrzyżowanie tej historycznej, ale i tej międzyludzkiej, rodzinnej i narodowej solidarności z wolnością, to najsilniejsze i najpiękniejsze źródło polskiej energii, polskich sukcesów i polskich nadziei" - zaznaczył Komorowski.     


Życzenia prezydenta dla Polaków   

Prezydent zachęcał wszystkich także do wspólnej refleksji i wspólnego świętowania 25-lecia polskiej wolności. "Chciałbym, aby te obchody były dla nas okazją do umocnienia narodowej wspólnoty i narodowej dumy" - podkreślił.       

Prezydent życzył Polakom, aby ich nadzieje, plany i zobowiązania związane z nadchodzącym rokiem stały się "źródłem siły całej Polski - siły potrzebnej do podejmowania następnych wyzwań, rozwiązywania następnych problemów i pokonywania kolejnych przeszkód".       

"Wszystkiego dobrego w przyszłym 2014 roku. Do siego roku!" - zakończył Komorowski.

"Podsumowanie 24 lat wolności"

2014 r. będzie podsumowaniem 25 lat polskiej wolności; czując dumę, nie bądźmy obojętni na bezradność, bo nie wszyscy Polacy odnaleźli godne miejsce w zmieniającym się kraju, nadal obecne są bieda i słabość - mówił prezydent Bronisław Komorowski w orędziu noworocznym.       Jako dwa ważne "źródła nadziei" wymienił rodzinę oraz efekty członkostwa Polski w UE. 

"Nareszcie pojawiły się szanse na sukces szerokiego frontu działań na rzecz rodziny. W dobie głębokiego kryzysu demograficznego ma to, w moim przekonaniu, wymiar strategiczny. Mnożą się samorządowe, gminne, regionalne karty dużych rodzin. Niedługo powstanie zapowiadana Ogólnopolska Karta Dużych Rodzin. Jestem pewien, że przyniesie ona daleko idące ułatwienia w wychowywaniu dzieci" - ocenił Komorowski w orędziu wyemitowanym we wtorek w TVP1.       

Prezydent podkreślił też wagę środków pozyskanych przez Polskę z UE na lata 2014-2020. "Owoc zwycięskich negocjacji rządowych jest dla nas wszystkich - bez względu na poglądy i sympatie polityczne - wielką szansą przyśpieszenia rozwoju zarówno w skali całego kraju, jak i skali poszczególnych gmin czy miast. Te środki to szansa dla każdego z nas. I od nas wszystkich zależy, czy mądrze je wykorzystamy" - zaznaczył Komorowski.           


Prezydent w orędziu zaprosił Polaków do świętowania 25-lecia przemian ustrojowych z 1989 r. Jak mówił, rok 2014 będzie podsumowaniem ćwierćwiecza polskiej wolności, w tym osiągnięć pokolenia, które dorosło w wolnej Polsce. "Chciałbym, aby te obchody były dla nas okazją do umocnienia narodowej wspólnoty i dumy" - dodał.          

"Nadchodzący rok 2014 będzie rokiem szczególnym. Będziemy przypominali osiągnięcia w życiu każdego z nas, naszych rodzin i naszej Ojczyzny, również osiągnięcia nowego pokolenia, które dorosło w wolnej Polsce po przełomie ustrojowym. Warto dostrzec - i to dostrzec wspólnie - jak wiele się zmieniło wraz ze zwycięstwem obozu wolności i solidarności w wyborach 4 czerwca 1989 roku. To już 25 lat temu" - powiedział Komorowski.            


Prezydent przypomniał, że w mijającym roku odwiedził ponad sto polskich miejscowości. "W każdej rozmowie z Państwem, podczas tych wyjazdów, czułem nadzieję na to, że Polska będzie się dalej unowocześniać. Że wykorzystamy szanse na szybki rozwój i bezpieczną przyszłość" - mówił Komorowski. Przyznał jednocześnie, że spotkania te uzmysławiają również "jak wiele jest do zrobienia, ile jest autentycznej biedy i słabości".          


"Wiemy dobrze, że jeszcze nie wszyscy z nas odnaleźli godne miejsce w zmieniającym się kraju. Nie możemy więc zatrzymać się na polskiej drodze przemian w samozadowoleniu. Nie możemy być obojętni na obszary ludzkiej bezradności i brak nadziei. Dlatego pragnę serdecznie podziękować tym wszystkim, którzy okazują solidarność, udzielają pomocy słabszym i potrzebującym wsparcia. Dziękuję tym, którzy chcą i potrafią dzielić się z innymi własnym czasem, własnymi pieniędzmi - owocami własnej pracy, a bywa, że po prostu swoją radością życia i optymizmem" - powiedział prezydent.   

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL