Prezydent powita Nowy Rok w zameczku w Wiśle

Na kameralnym spotkaniu w gronie rodziny i przyjaciół prezydent Bronisław Komorowski powita Nowy Rok - powiedziała szefowa Biura Prasowego Kancelarii Prezydenta Joanna Trzaska-Wieczorek.

- Nie będzie to żaden wystawny bal, a kameralne spotkanie - zapewniła.

Reklama

Prezydent wraz z żoną Anną przebywa w zamku na Zadnim Groniu w Wiśle od 27 grudnia. W tym czasie spotykał się m.in. z mieszkańcami Wisły i Śląska Cieszyńskiego oraz wysłuchał koncertu kolęd w kościele luterańskim. Prezydencka para zostanie w Wiśle do 3 stycznia.

Zameczek w Wiśle stanął w miejscu, w którym w 1909 r. arcyksiążę Fryderyk Habsburg wystawił zamek myśliwski. Zbudowany w latach 1929-1931 służył jako rezydencja prezydenta Ignacego Mościckiego. Był darem Ślązaków dla głowy państwa.

Po raz pierwszy w 80-letniej historii zameczku prezydent z małżonką powita tam Nowy Rok.

Dzisiaj rano prezydent obejrzał trening młodych skoczków narciarskich klubu Wisła-Ustronianka na skoczni w Wiśle-Malince.

W zajęciach brało udział dziewięciu zawodników, wśród nich były reprezentant Polski Piotr Żyła, który wylądował najdalej - 129,5 m.

Prezydent nie ukrywał, że skocznia zrobiła na nim wrażenie. - Oceniam ją z dołu bardzo sympatycznie, pewnie z góry wygląda groźniej - mówił.

Wizytę zakończyło wspólne zdjęcie zawodników i trenerów z prezydentem, który gratulował im odwagi i życzył wielu sukcesów. - Abyście wszyscy skakali jak Adam Małysz - powiedział.

Po spotkaniu prezydent pojechał na narty na Złoty Groń w Istebnej.

Skocznia w Wiśle-Malince powstała w 1933 roku. W latach 2005-2008 została gruntownie zmodernizowana. Zimowy rekord należy do Kamila Stocha i wynosi 132 m. Latem najdalsze odległości uzyskali Stoch i Adam Małysz - 134,5 m.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Bronisław Komorowski | Wisła | prezydent

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje