Proboszcz z Osieka podsumował kolędę. Nazwiska i kwoty w parafialnej gazetce

Nie ma innej możliwości rozliczania się względem finansów, które w tym kościele funkcjonują, czy na który parafianie się składają, bez wyjaśnienia, kto ile dał na kościół - tłumaczył ks. Zdzisław Ossowski, proboszcz parafii świętego Rocha w Osieku (woj. pomorskie)

W parafialnej gazetce ujawniono, kto i jakimi kwotami podczas kolędy wsparł parafię, a także kto ofiary nie wręczył. Powstanie listy i jej opublikowanie jest dla parafian sporym zaskoczeniem.  Stanowisko w tek sprawie są podzielone. Jednym pomysł się podoba, innym, trochę mniej.

Reklama

- Trudno mi się do tego odnieść. Tutaj każdy ma swój indywidualny osąd tej sprawy - podkreśla parafianin.  - A niech wiedzą kto, ile dał. Przecież wiadomo, że jeden może dać sto złotych, a drugi pięćset - dodaje inny.

- Ja też tutaj widnieję na tej liście. Tylko nie mam całości danej. Jeszcze muszę "stówę" dodać. A tak,  to już mam wszystko. Ta "stówa" do dzwonów, tak - podkreśla parafianka. 

Proboszcz obstaje przy swoim i twierdzi, że takie rozwiązanie jest słuszne...

Czy wg ciebie proboszcz miał prawo ujawnić, kto ile dał na kościół?

TVN24/x-news
Dowiedz się więcej na temat: proboszcz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje