Prof. Marciniak: Napięcie na linii premier - prezydent

Na linii prezydent - premier powstało napięcie w sprawie wyboru następcy Donalda Tuska - ocenia politolog profesor Ewa Marciniak z Instytutu Nauk Politycznych UW. Gość Polskiego Radia 24 uważa, że w grę wchodzą uwarunkowania nie tylko o charakterze prawnym, ale i ambicjonalnym.

Wczoraj prezydent Bronisław Komorowski podkreślił, że rekomendacja zarządu krajowego PO Ewy Kopacz jako kandydata na premiera nie jest dla niego wiążąca. 

Reklama

Zdaniem profesor Marciniak Platforma Obywatelska buduje politykę faktów dokonanych, więc nic dziwnego, że prezydent przypomina, że decyzja w tej sprawie należy do niego. - Gdyby nawet miał takie poczucie, że powinien zaakceptować Ewę Kopacz, to publicznie musi wyrazić swój sprzeciw wobec narzucającego stanowiska Platformy Obywatelskiej. 

Profesor Marciniak dodaje, że z drugiej strony za rok są wybory prezydenckie i Bronisław Komorowski będzie potrzebował wsparcia PO. Dlatego w sposób rozważy musi formułować swoje sądy na temat polityki personalnej i tego, kto powinien objąć ster rządów.

Zgodnie z Konstytucją to prezydent desygnuje nowego premiera. Od momentu złożenia dymisji przez Donalda Tuska, głowa państwa ma dwa tygodnie na wskazanie jego następcy.


Dowiedz się więcej na temat: Bronisław Komorowski | Donald Tusk

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy