Prokuratura odmówiła śledztwa ws. niestawienia się Agatowskiego w areszcie

Prokuratura Rejonowa w Koszalinie (Zachodniopomorskie) odmówiła wszczęcia śledztwa ws. niestawienia się niepełnosprawnego intelektualnie Radosława Agatowskiego w areszcie śledczym po pięciodniowej przepustce.

Jak powiedziała w poniedziałek PAP prokurator rejonowa Zuzanna Ostrowska, wszczęcia postępowania odmówiono ze względu na brak znamion czynu zabronionego opisanego w art. 242 par. 2 kodeksu karnego.

Reklama

Przepis ten mówi, że "kto korzystając z zezwolenia na czasowe opuszczenie zakładu karnego lub aresztu śledczego bez dozoru, bez usprawiedliwionej przyczyny nie powróci najpóźniej w ciągu 3 dni po upływie wyznaczonego terminu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku".

Prokurator Ostrowska wyjaśniła w rozmowie z PAP, że w przypadku Radosława Agatowskiego nie można zastosować tego przepisu, bo nie wrócił on z przepustki z powodu hospitalizacji, co usprawiedliwia jego nieobecność.

Przepustki Agatowskiemu udzielono 12 czerwca, mężczyzna miał z niej wrócić 17 czerwca.

Prokuraturę o niestawieniu się więźnia zawiadomił dyrektor Aresztu Śledczego w Koszalinie. Areszt może złożyć zażalenie na postanowienie o odmowie wszczęcia śledztwa ws. niestawienia się Agatowskiego, jednak - jak poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka AŚ kpt. Magdalena Obrębska - nie będzie tego robił.

Obrębska dodała, że cały czas ważne jest skierowane do policji zawiadomienie o niestawieniu się więźnia, co jest równoznacznego z koniecznością doprowadzenia go do aresztu.

Policja nie podjęła na razie żadnych działań. Agatowski od 17 czerwca przebywa w szpitalu Regionalnym w Kołobrzegu. Jak poinformowała w poniedziałek PAP rzeczniczka tej placówki Magdalena Ptasińska, hospitalizacja potrwa jeszcze kilka dni. Pacjent cały czas przechodzi badania.

Agatowski w więzieniu został osadzony w sierpniu ub.r. w związku z siedmioma prawomocnymi wyrokami w sprawach o kradzieże. Niepełnosprawny intelektualnie 25-latek przestępstwa popełnił, zbierając złom. Oprócz metalowych odpadów zabierał z posesji m.in. rowery, wózki i pralki. W latach 2008-2012 dokonał 16 kradzieży mienia, o łącznej wartości 10 tys. zł.

Biegli, którzy sporządzali na potrzeby kołobrzeskiego sądu opinie psychiatryczne, stwierdzili u mężczyzny upośledzenie umysłowe, ale jednocześnie uznali, że ma on jedynie ograniczoną poczytalność, co oznacza, że mógł kierować swoim zachowaniem.

Gdyby Agatowski miał odbyć wszystkie orzeczone wobec niego kary, wyszedłby z więzienia 28 lutego 2016 r. Jego obrońca i dyrektor AS w Koszalinie skierowali wnioski do wydziału penitencjarnego Sądu Okręgowego w Koszalinie wnioski o udzieleniu skazanemu przerwy w odbywaniu kary.

Podobny wniosek, ale oparty na innym przepisie, do Sądu Rejonowego w Kołobrzegu skierowała Prokuratura Okręgowa w Koszalinie. Prokuratura wnioskuje o zawieszenie wykonania kary do czasu zakończenia toczącego się postępowania o ułaskawienie Agatowskiego przez prezydenta.

Jak poinformował w poniedziałek PAP rzecznik SO sędzia Sławomir Przykucki, na najbliższy piątek kołobrzeski sąd wyznaczył posiedzenie dotyczące ułaskawienia odnośnie czterech wyroków. Na posiedzeniu tym być może zostanie również rozpoznany wniosek koszalińskiej prokuratury.

Dowiedz się więcej na temat: Radosław Agatowski | areszt śledczy | prokuratura

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje