Protest "S" służby zdrowia przed kancelarią premiera i Belwederem

Lekarze i pielęgniarki będą dziś protestować przed kancelarią premiera i Belwederem. "Solidarność" twierdzi, że rząd nie zrealizował obietnic składanych pacjentom i pracownikom służby zdrowia od 2007 roku. - Pora na dokonanie podsumowania skutków polityki zdrowotnej prowadzonej przez rząd PO-PSL - podkreślają związkowcy.

Z okazji przypadającego dziś Światowego Dnia Zdrowia, demonstrację organizuje Krajowy Sekretariat Ochrony Zdrowia NSZZ "Solidarność".
Manifestacja rozpocznie się w południe. Sprzed budynku KPRM jej uczestnicy - lekarze, pielęgniarki, salowe, radiolodzy, ratownicy medyczni i przedstawiciele innych medycznych grup zawodowych, a także pacjenci - przejdą pod Belweder.
Jak mówią związkowcy, pora na dokonanie podsumowania skutków polityki zdrowotnej prowadzonej przez rząd PO-PSL. Zapraszają do udziału w proteście nie tylko związkowców z branży medycznej, ale wszystkich, którzy popierają postulaty "Solidarności", a przede wszystkim oczekują równego dostępu do świadczeń zdrowotnych, zmniejszenia kolejek oczekujących na wizyty u specjalistów, bądź na badania lub zabiegi, czy zwiększenia dopłat ze strony państwa do leków, na których wykupienie chorych często nie stać.
"Solidarność" twierdzi, że rząd nie zrealizował żadnej z obietnic składanych pacjentom i pracownikom służby zdrowia od 2007 roku. Prezydentowi Bronisławowi Komorowskiemu zarzuca zaś, że nie dotrzymał swoich obietnic, dotyczących polityki społecznej oraz że bez słowa sprzeciwu podpisywał antyspołeczne - zdaniem związkowców - ustawy, jak choćby tę podnoszącą wiek emerytalny do 67 lat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje