Protestujący w Sejmie: Rząd nie rozumie naszych potrzeb

"Zaczynamy budowę systemu wsparcia osób niepełnosprawnych od tyłu" - powiedział Kuba Hartwich, jeden z protestujących w Sejmie w reakcji na rządowe zapowiedzi wsparcia osób niepełnosprawnych. "Każdy rząd polski nie rozumie, na czym polegają potrzeby osób niepełnosprawnych" - dodał.

We wtorek szefowa MRPiPS Elżbieta Rafalska i minister finansów Elżbieta Czerwińska nakreśliły plan wdrażania nowych instrumentów wsparcia osób niepełnosprawnych. Ma się on opierać na trzech filarach: Solidarnościowym Funduszu Wsparcia Osób Niepełnosprawnych, pakiecie społecznej odpowiedzialności oraz programie Dostępność plus.

Reklama

"Powiedzmy sobie otwarcie, Polska nie rozumie, każdy rząd polski nie rozumie, na czym to wszystko polega, na czym polegają potrzeby osób niepełnosprawnych. Zaczynamy budowę systemu od tyłu, znowu się nachapią fundacje i stowarzyszenia, a do nas żadne środki nie trafią" - powiedział we wtorek na konferencji syn liderki protestujących w Sejmie Iwony Hartwich, Kuba.

"Pani minister Rafalska musi sobie uświadomić, że w każdym kraju UE system (wsparcia osób niepełnosprawnych - PAP) jest budowany (...) od świadczeń dla takiej osoby, takich świadczeń, za które ta osoba zabezpieczy sobie życie. Później takiej osobie dawane jest mieszkanie, następnie w samochód wlewane jest tylko paliwo, później taka osoba dostaje asystenta, z którym idzie gdzie chce i są spełniane jej marzenia, pasje, idzie do szkoły i jest wypuszczona na rynek pracy" - podkreślił.

Protestujący ojciec: Oskarżam ten i poprzednie rządy

"Oskarżam, mówię poważnie, oskarżam ten rząd i poprzednie rządy, że protestujący w Sejmie są w takim stanie (...), bo nie ma rehabilitacji i nie będzie przez długi czas; oni nie doczekają do wprowadzenia tych systemów" - powiedział podczas konferencji protestujący w Sejmie ojciec.

Jedna z matek zaapelowała do społeczeństwa, by "zrobić wszystko, by w nadchodzących wyborach żadna osoba z PiS nie weszła do samorządu". W reakcji na jej słowa Iwona Hartwich powiedziała, że "protest nie jest polityczny". "Ale rząd pokazuje gdzie jest miejsce niepełnosprawnych - na marginesie" - oceniła inna z protestujących.

Postulaty protestujących

Protest opiekunów osób niepełnosprawnych i ich podopiecznych trwa od 18 kwietnia. Protestujący zgłaszali dwa postulaty - zrównania renty socjalnej z minimalną rentą z tytułu niezdolności do pracy oraz wprowadzenia dodatku "na życie", zwanego też "rehabilitacyjnym" dla osób niepełnosprawnych niezdolnych do samodzielnej egzystencji po ukończeniu 18. roku życia w kwocie 500 złotych miesięcznie; zaproponowany dodatek byłby wprowadzany krocząco: od września 2018 r. 250 zł, od stycznia 2019 roku - dodatkowo 125 zł i od stycznia 2020 r. również 125 zł.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje