"Przemysław Wipler naruszył godność premier Ewy Kopacz"

Członków PO bardzo oburzyła wypowiedź Przemysława Wiplera skierowana do Ewy Kopacz. Poseł określił premier słowem „lawirantka”.

Klub PO skierował do komisji etyki skargi na posłów: Przemysława Wiplera (niezrz.) i Armanda Ryfińskiego (koło BiG). Chodzi o ich wypowiedzi podczas ubiegłotygodniowych głosowań w Sejmie nad nowelizacją tzw. ustawy węglowej. Wipler nazwał wówczas premier Ewę Kopacz "lawirantką".

Reklama

Głosowaniu nad nowelizacją ustawy o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego w l. 2008-2015, która ma umożliwić realizację rządowego programu naprawy Kompanii Węglowej, towarzyszyła burzliwa wymiana zdań między opozycją i posłami koalicji PO-PSL.

Jak wynika z treści skargi do komisji etyki, posłów Platformy szczególnie oburzyła wypowiedź Przemysława Wiplera (niezrzeszony, w czwartek ogłosił wraz z Januszem Korwin-Mikkem tworzenie nowej partii KORWiN). Chodzi m.in. o słowa: "Zacznę od prośby, od posłów lewicy, żeby nie porównywali Żelaznej Damy, pani, lady Margaret Thatcher do tej lawirantki, do tej kobiety, która kłamie, oszukuje, oszukała Ślązaków, do osoby, która jest odpowiedzialna za to, że ginie Śląsk".

Platformie nie spodobały się ponadto sformułowane przez Wiplera zarzuty pod adresem rządu i polityków PO. "Lawirowaliście, kłamaliście, obiecywaliście przez wyborami do parlamentu Europejskiego, że nie będziecie zamykać kopalni (...) Chcecie wysłać kolejnych kilkadziesiąt tysięcy Polaków za granicę waszą kłamliwą, lawirancką polityką (...) Jestem przekonany, że lady Margaret Thatcher nie wyłudzałaby co miesiąc 3 tys. zł, mając samochód służbowy i ochroniarzy, na kilometrówkę" - mówił Wipler.

Zdaniem autorów skargi, Wipler "celowo i świadomie naruszył godność premier Ewy Kopacz, co miało na celu dyskredytację jej i zajmowanej przez nią pozycji". "Premedytacji tego zachowania dowodzi okoliczność, że poseł Wipler wielokrotnie użył określeń: lawirować, kłamać, wyłudzać, mając świadomość iż tak kontrowersyjna wypowiedź będzie cechowała się szerokim wydźwiękiem wśród opinii publicznej" - podkreślono w skardze.

Ryfińskiemu z kolei (koło Bezpieczeństwo i Gospodarka) klub PO ma "za złe" słowa: "złodzieje, precz od naszych kopalń", a także wypowiedź: "bardzo haniebny proceder pani premierka rozpoczęła na początku swego urzędowania. Chodzi o szczucie Polaków i mówienie, że zła sytuacja ekonomiczna niektórych wynika z tego, że składamy się na górników. To jest nieprawda, to jest hańba. Górnicy mają swoją godność (...) myślę, że bardziej CBA powinno zająć się tym, co się dzieje później z węglem, kiedy zostanie on już wydobyty".

W ocenie klubu PO "tego rodzaju rażące przekłamania nie powinny być tolerowane w debacie publicznej". "Osoba, która zastępuje argumenty merytoryczne zniewagami, narusza prawo do krytyki, szczególnie, jeśli czyni to w sposób obraźliwy i poniżający" - czytamy w piśmie do komisji etyki.

Za naruszenie zasad etyki poselskiej komisja etyki może ukarać posła upomnieniem, zwróceniem uwagi lub naganą.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Przemysław Wipler | Ewa Kopacz

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje