Przesłuchanie premier Szydło w krakowskiej prokuraturze

W siedzibie Prokuratury Okręgowej w Krakowie trwa przesłuchanie premier Beaty Szydło. Szefowa rządu zeznaje w charakterze świadka w śledztwie dotyczącym wypadku rządowej limuzyny w Oświęcimiu. Beata Szydło ma status osoby poszkodowanej. Prokuratura Okręgowa w Krakowie podjęła decyzję o niedopuszczeniu do udziału w przesłuchaniu premier obrońcy podejrzanego Sebastiana K., mec. Władysława Pocieja.

"Udział obrońcy na tak wczesnym etapie postępowania może spowodować ujawnienie zeznań świadka (pokrzywdzonego), co w konsekwencji powodować może na dalszym etapie śledztwa, poważne trudności dowodowe" - głosi komunikat zamieszczony na stronie krakowskiej prokuratury okręgowej.

Reklama

Dodano w nim, że "niewykluczone jest bowiem, że w późniejszej fazie postępowania przygotowawczego może zachodzić konieczność prowadzenia konfrontacji pomiędzy przesłuchiwanym świadkiem a podejrzanym, reprezentowanym przez obrońcą w osobie mec. Pocieja".

Obrońca Sebastiana K., podejrzanego o nieumyślne spowodowanie wypadku, opuścił przed godz. 16 budynek prokuratury. Jak powiedział, przesłuchanie premier Szydło, która przyjechała do prokuratury o godz. 14.30, formalnie się jeszcze nie rozpoczęło. Powiedział dziennikarzom, że chciał uczestniczyć w przesłuchaniu premier. Jak dodał, takie jest jego prawo jako obrońcy, został także o tym przesłuchaniu formalnie zawiadomiony. "Nie mogę państwu powiedzieć nic więcej" - zaznaczył.

Kwestia informacji niejawnych

Jak jednak zaznaczyła krakowska prokuratura "nie bez znaczenia jest również fakt, iż przesłuchanie będzie dotyczyło także procedur bezpieczeństwa transportu najważniejszych osób w państwie, które to procedury dotyczą informacji niejawnych".

W komunikacie wskazano też, że "w razie ewentualnego skierowania w sprawie aktu oskarżenia, podejrzany i jego ustanowienia obrońcy na końcowym etapie śledztwa mają - zgodnie z art. 321 Kodeksu postępowania karnego - prawo zapoznania się z całością zgromadzonego materiału dowodowego". "Ponadto w toku ewentualnego postępowania przed sądem rozpoznającym sprawę, mają prawo zadawania pytań świadkom" - dodała prokuratura.

Przed budynkiem premier pojawiła się około 14:30 - pół godziny przed planowanym rozpoczęciem przesłuchania. Ze względów bezpieczeństwa budynek był zamknięty dwie godziny wcześniej.

Okolicy pilnuje kilkudziesięciu policjantów oraz funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu. Przed gmachem prokuratury manifestuje grupa kilkunastu przedstawicieli Komitetu Obrony Demokracji.

IAR/PAP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy