Przesłuchiwanie zatrzymanego w sprawie Brunona K.

Prokuratorzy przesłuchują mężczyznę zatrzymanego w sprawie planowania zamachu na Sejm. Wczoraj po południu funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego weszli do jego domu w warszawskiej dzielnicy Włochy.

Zabezpieczyli materiały wybuchowe i broń. W nocy mężczyzna został przywieziony do Krakowa, gdzie śledztwo w sprawie planowania zamachu na Sejm przez Brunona K. prowadzi Prokuratura Apelacyjna. "Po zakończeniu czynności przekażemy więcej szczegółów" - mówi w rozmowie z IAR prokurator Piotr Kosmaty.

Jak nieoficjalnie dowiedziała się IAR zatrzymany ma około 30. lat. Nie był do tej pory karany. Na jego trop ABW wpadła po odczytaniu przez kryptologa zaszyfrowanych maili Brunona K. Wszystko wskazuje na to, że mężczyzna usłyszy zarzut nielegalnego posiadania broni i materiałów wybuchowych oraz handlu nimi. Nie wiadomo jednak, czy swoimi zeznaniami obciąży Brunona K. i czy jego sprawa zostanie włączona do śledztwa dotyczącego niedoszłego zamachowca. Do tej pory w tej sprawie przesłuchano 70 świadków.

Reklama

Dwóm osobom przedstawiono zarzuty nielegalnego posiadania broni i handlu nią. 

Zdaniem śledczych były pracownik naukowy Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie w pobliżu Sejmu chciał wysadzić wojskową ciężarówkę wypełnioną materiałami wybuchowymi. Jego celem miał być prezydent, premier, ministrowie i posłowie.
Brunonowi K. postawiono zarzuty działalności o charakterze terrorystycznym, podżegania dwóch innych osób do zamachu i nielegalnego posiadania broni.

Informacyjna Agencja Radiowa ustaliła, że miał do tego nakłaniać swoich studentów. Dwa dni temu sąd przedłużył tymczasowy areszt niedoszłemu zamachowcowi o kolejne trzy miesiące. Biegli psychiatrzy stwierdzili, że jest poczytalny i może odpowiadać za swoje czyny przed sądem.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje