​PSL apeluje do prezydenta, by zajął się sytuacją w armii

Politycy PSL zaapelowali w piątek do prezydenta Andrzeja Dudy, by powołał specjalną komisję, która przyjrzy się sytuacji w polskiej armii. Według nich, Siły Zbrojne RP ulegają obecnie "rozkładowi". Chodzi m.in. o serię odejść z wojska, a także brak nowych śmigłowców.

"W związku z tymi złymi i szkodliwymi działaniami pana ministra (obrony narodowej) Antoniego Macierewicza, Polskie Stronnictwo Ludowe apeluje do pana prezydenta Andrzeja Dudy o powołanie specjalnej komisji, która dokona audytu w polskiej armii" - powiedział poseł PSL Paweł Bejda na piątkowej konferencji prasowej.

Reklama

Stronnictwo chce, by audyt dał odpowiedź na pytanie: w jakim stanie są obecnie Siły Zbrojne RP? Bejda krytykował m.in. brak zakupu nowych śmigłowców dla armii, obarczył też Macierewicza serią odejść z wojska, w tym grupy najbardziej doświadczonych generałów i pułkowników.

Rzecznik PSL Jakub Stefaniak ocenił, że wojsko polskie ulega obecnie "rozkładowi na wielu płaszczyznach". W tym kontekście mówił m.in. o przekształceniu Akademii Obrony Narodowej w Akademię Sztuki Wojennej, z którą następnie pożegnali się wieloletni wykładowcy uczelni. Zarzucił ponadto szefowi MON "rozbrojenie" armii.

Według Stefaniaka, w powołanej z inicjatywy PSL komisji ds. audytu w armii powinni zasiadać niezależni eksperci. W tym kontekście wymienił m.in. gen. Romana Polko - byłego dowódcę jednostki specjalnej GROM i b. wiceszefa BBN, gen. Waldemara Skrzypczaka - b. dowódcę wojsk lądowych, a także b. dowódcę generalnego rodzajów sił zbrojnych, gen. broni Mirosława Różańskiego, który odszedł niedawno z wojska. Stefaniak mówił ponadto, że w komisji mogliby pracować też publicyści specjalizujący się w tematyce wojskowej.

W ostatnich miesiącach, oprócz gen. Różańskiego, z armii odszedł m.in. b. szef Sztabu Generalnego, gen. Mieczysław Gocuł. A do rezerwy kadrowej przeniesiony został były szef Inspektoratu Uzbrojenia, gen. bryg. Adam Duda.

Według najnowszych planów, MON zamierza kupić 16 śmigłowców - po osiem dla sił specjalnych i morskich. Przed tygodniem Macierewicz zapowiedział, że pierwsze dwa zostaną dostarczone najpóźniej w marcu. 18 stycznia mówił, że stanie się to na przełomie stycznia i lutego, jeszcze wcześniej zapowiadał dostawę do końca 2016 r.

W październiku zeszłego roku Ministerstwo Rozwoju zakończyło negocjacje offsetowe z firmą Airbus Helicopters, która w kwietniu 2015 roku, jeszcze w czasach rządów PO-PSL, wygrała przetarg na dostawę śmigłowców H225M Caracal. Nie doszło do podpisania kontraktu. Resort jako powód zakończenia negocjacji podał, że "kontrahent nie przedstawił oferty zabezpieczającej interes ekonomiczny i bezpieczeństwo naszego państwa. (...) Rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu, w związku z czym dalsze prowadzenie rozmów jest bezprzedmiotowe". 

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje