PSL chce zatrzymać czas

"PSL nie chce, aby w Polsce obowiązywała zmiana czasu na letni i zimowy. Wierzę, że partia, która potrafi zmienić ustrój państwa w ciągu nocy, w ciągu jednego dnia jest w stanie zatrzymać czas letni w Polsce; możemy zdążyć przed najbliższą zmianą czasu" - mówi szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz na piątkowej konferencji prasowej przypomniał, że ludowcy złożyli już do marszałka Sejmu projekt ustawy w tej sprawie, a Biuro Analiz Sejmowych wydało pozytywną opinię na ten temat.

"Chcemy, żeby w tym roku nie dokonywała się zmiana czasu, żeby zatrzymać czas letni na stałe" - podkreślił lider ludowców. Przekonywał, że Polacy "bardzo oczekują" wprowadzenia tej zmiany i byliby nią "zachwyceni". 

Reklama

Jak tłumaczył, propozycja PSL jest umotywowana m.in. względami ekonomicznymi, zdrowotnymi i społecznymi. Kosiniak-Kamysz wyliczał, że zmiana czasu powoduje - poza stratami ekonomicznymi - m.in. więcej wypadków samochodowych, incydentów sercowo-naczyniowych, w tym zawałów i depresje.

Poinformował również, że w piątek skierował list do marszałka Sejmu oraz do przewodniczącego komisji administracji i spraw wewnętrznych, żeby na najbliższym posiedzeniu Izby był rozpatrzony projekt ustawy o zatrzymaniu czasu letniego, o skończeniu z tą - zdaniem Kosiniaka-Kamysza - "głupią" zmianą czasu, która "męczy" Polaków.

"Na najbliższym posiedzeniu Sejmu jesteśmy w stanie to przegłosować. Myślę, że Senat też by się pośpieszył. Ustawa trafia do prezydenta, po 14 dniach wchodzi w życie - czyli zdążymy" - mówił prezes PSL. Przypomniał, że zmiana czasu przypada na ostatni weekend października (w tym roku w nocy z 28 na 29).

"Głęboko wierzę, że partia, która potrafi zmieniać ustrój państwa w ciągu jednej nocy, w ciągu jednego dnia jest w stanie zatrzymać czas letni w Polsce" - powiedział Kosiniak-Kamysz.

Posłanka PSL Urszula Pasławska dodała, że nieoficjalnie z innych partii docierają do ludowców "bardzo pozytywne" opinie w tej sprawie. "Trudno się dziwić. Jest to sensowna, mądra ustawa. Mam nadzieję, że to będzie jedna tych nielicznych, która stworzy kompromis i ponad podziałami uda nam się ją przegłosować" - podkreśliła.

Rozróżnienie na czas zimowy i letni stosuje się w blisko 70 krajach na całym świecie. Obowiązuje we wszystkich krajach europejskich z wyjątkiem Islandii i Białorusi. W 2014 roku na stałe na czas zimowy przeszła też Rosja.

W Polsce zmiana czasu została wprowadzona w okresie międzywojennym, następnie w latach 1946-1949 i 1957-1964; obecnie obowiązuje nieprzerwanie od 1977 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje