PSL o przemówieniu Donalda Trumpa: Zabrakło deklaracji ws. zniesienia wiz

Przemówienie prezydenta USA Donalda Trumpa to piękne wystąpienie historyczne, natomiast zabrakło w nim deklaracji w sprawie zniesienia wiz dla Polaków - ocenił w czwartek lider PSL Władysław Kosiniak - Kamysz.

Kosiniak-Kamysz na konferencji prasowej w Sejmie podkreślił, że ucieszyła go obecność polityków wszystkich opcji politycznych na wystąpieniu prezydenta Donalda Trumpa na pl.Krasińskich w Warszawie. "Są takie momenty, kiedy naprawdę trzeba wspólnie uczestniczyć w ważnym wydarzeniu, jakim jest wizyta prezydenta Stanów Zjednoczonych" - zaznaczył.

Reklama

Jak ocenił było to piękne historyczne wystąpienie. "Piękne elementy naszej historii, patriotyzmu, za co bardzo dziękuję" - zaznaczył polityk. "To odniesienie do powstańców, którzy byli obecni - wzruszające" - dodał lider PSL.

Kosiniak-Kamysz zauważył, że prezydent Trump potwierdził gwarancję bezpieczeństwa. "Nie było, czego może, niektórzy się spodziewali, jakiejś reprymendy, czy agresji wobec Rosji. Myślę, że to dla wielu może być zaskoczenie" - dodał poseł. Jednocześnie zaznaczył, że zabrakło deklaracji w sprawie zniesienia wiz dla Polaków. "Nie wiem, czy to było w rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą, choć nie było o tym mowy na konferencji" - powiedział.

"To jest problem dla wielu naszych rodaków. Nie jeździmy do USA w celach zarobkowych, tylko jeździmy turystycznie, w odwiedziny do rodzin" - podkreślił szef PSL.

Jego zdaniem "wizy powinny być zniesione". "To jest upokarzające dla nas, że musimy stać w kolejkach pod ambasadą pod konsulatami i oczekiwać na wydanie wizy. Skoro państwa, które też były dzisiaj reprezentowane, siedziałem obok prezydentów państw, którzy przyjechali na szczyt Trójmorza i większość tych państw: Czechy, Węgry, Słowacja, Litwa, Łotwa, Estonia mają zniesione wizy od prawie 10 lat. Bardzo niedobrze, że my nie mamy" - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.

"Trzeba zrobić wszystko, żeby owoce tej wizyty przełożyły się też dla naszych rodaków w taki namacalny sposób. Szkoda, że nie było tego zobowiązania, które mógł podjąć prezydent Trump" - dodał polityk.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje