"Puls Biznesu": Za ponownym wypłynięciem afery podsłuchowej stoi Schetyna?

"House of Cards" po polsku. "Puls Biznesu" sugeruje w okładkowym tekście, że obecny szef MSZ Grzegorz Schetyna mógł stać za ponownym wypłynięciem afery podsłuchowej.

Dziennik łączy kilka ostatnich wydarzeń z pogranicza nielegalnych podsłuchów, akcji służb specjalnych, kontrolowanych przecieków do mediów z próbą sił w Platformie Obywatelskiej podjętą przez Grzegorza Schetynę.

"Puls Biznesu" wspomina tu o niedawnym raporcie Najwyższej Izby Kontroli w sprawie nieprawidłowości przy budowie gazoportu, ujawnieniu zeznań kelnerów w aferze taśmowej, wejścia CBA do PZU w kontekście wyboru nowych władz w spółce. Podobnie jest w przypadku wyborów zarządu w kontrolowanej przez Skarb Państwa KGHM. Dziś zbiera się rada nadzorcza miedziowej spółki.

Inspiratorem tego ciągu zdarzeń miał być - według "Pulsu Biznesu" - Grzegorz Schetyna, chcący uderzyć w ministra skarbu Włodzimierza Karpińskiego.

"Według naszej wiedzy, minister mógł posunąć się o krok dalej. Wiemy o naciskach dotyczących zmian w zarządzie KGHM. (...) Słyszymy o jego doskonałych relacjach z szefami CBA i Służby Wywiadu Wojskowego. Bez trudu znajdujemy też informacje, że najbliżsi współpracownicy ministra spraw zagranicznych są dobrymi znajomymi Marka Falenty" - pisze gazeta, sugerując polityczne inspirowanie wypłynięcia kolejnych wątków afery podsłuchowej, a także próbę odbudowywania wpływów poprzez zmiany w zarządzie KGHM.

Dziennik zastrzega jednocześnie, że tekst to próba połączenia w logiczną całość kilku wątków.

"Kiedy można je poprzeć informacjami z wielu źródeł i kiedy bez nadmiernego przerostu wyobraźni łączą się w logiczną całość, czas na komentarz" - przekonuje zastępca redaktora naczelnego Marcin Goralewski.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy