Radni PiS: Oszczędności na zimie przesunąć na inne cele

Białostoccy radni PiS uważają, że można już mówić o znacznych oszczędnościach w budżecie na zimowe utrzymanie miasta i chcą te pieniądze przeznaczyć na kulturę oraz sport młodzieżowy. Przedstawiciele magistratu przypominają, że zima się jeszcze nie skończyła.

PiS jest opozycją w Radzie Miasta Białystok. Jak poinformowano na sobotniej konferencji prasowej, klub radnych tej partii skierował list do prezydenta miasta Tadeusza Truskolaskiego, w którym zwrócił się z wnioskiem o przesunięcie w budżecie 1 mln zł z zimowego utrzymania na dwa inne zadania: dofinansowanie festiwalu Original Source Up to Date Festival 2014 oraz programów szkolenia sportowego dla dzieci i młodzieży.

Radni PiS uważają bowiem, że w związku z dotychczas łagodnym przebiegiem zimy, są oszczędności w budżecie na zimowe utrzymanie miasta. Dlatego proponują 400 tys. zł przeznaczyć na festiwal, zaś 600 tys. zł - na sport dzieci i młodzieży.

Reklama

"Liczymy, że pan prezydent uwzględni nasze wnioski przy najbliższej zmianie budżetu miasta Białegostoku na 2014 r., po dokładnym przeliczeniu kosztów zimowego utrzymania miasta" - napisali do Tadeusza Truskolaskiego.

Gmina Białystok ma na zimowe utrzymanie miasta w sezonie 2013-2014 12,1 mln zł. Jak zaznaczył dyrektor departamentu ochrony środowiska i gospodarki komunalnej w Urzędzie Miejskim w Białymstoku Andrzej Karolski, tzw. sezon zimowy w mieście potrwa do 15 kwietnia.

"Do dyspozycji"

- Do tego czasu pieniądze, które przeznaczono na oczyszczanie miasta, muszą być do dyspozycji - powiedział. Dodał, że dlatego o oszczędnościach będzie można mówić dopiero 15 kwietnia.

Zwrócił też uwagę, że zimowe oczyszczanie miasta nie polega tylko na odśnieżaniu ulic, ale też na tzw. biernej akcji, co oznacza utrzymanie czystości na ulicach, przystankach, a także utrzymywanie w gotowości pługo-piaskarek oraz kierowców. Karolski powiedział, że to wszystko niesie ze sobą koszty, które trzeba systematycznie pokrywać.

Karolski przyznał, że jak dotąd, dzięki "średniej zimie", powstały  oszczędności w wysokości ok. 1 mln zł. Podkreślił jednak, że wystarczy, iż zacznie padać śnieg i akcja czynna będzie trwała np. do marca, a wtedy "o żadnych oszczędnościach nie ma mowy". Dodał, że nie ma też gwarancji, iż 15 kwietnia zima się skończy, więc potrzebne jest również zarezerwowanie pieniędzy na dłużej.

Karolski dodał, że we wcześniejszych latach, przy srogich zimach, miasto wydawało na zimowe utrzymanie 17-18 mln zł. Obecna kwota ponad 12 mln zł, wynika z porównania przebiegu kilku poprzednich zim, które były łagodniejsze.

W Białymstoku w przeszłości podejmowane już były decyzje o przesunięciu pieniędzy zaoszczędzonych na odśnieżaniu na inne cele. Gdy w sezonie 2011-2012 zaoszczędzono ok. 4 mln zł, np. połowę tych pieniędzy przekazano na festiwal muzyczny "Białystok - Pozytywne Wibracje".

Dowiedz się więcej na temat: Prawo i Sprawiedliwość | zima | oszczędność

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje