Radom: 66-latek z rozpaczy ranił się nożem

66-latek ranił się nożem w sekretariacie jednego z wiceprezydentów Radomia. Zdesperowany mężczyzna, który próbował zapobiec eksmisji, grożącej jego rodzinie, jest w szpitalu.

Stan pacjenta określono jako stabilny. Lekarze zapewniają, że nie ma obaw o jego życie.

Reklama

Jak mówi Justyna Leszczyńska z Komendy Miejskiej Policji w Radomiu, funkcjonariusze wyjaśniają okoliczności zdarzenia.

Wiadomo, że mężczyzna przyszedł do urzędu i chciał rozmawiać z prezydentem, ale go nie było. Ostatecznie trafił do sekretariatu jednego z zastępów.

W pewnym momencie wyjął nóż i wbił go sobie w brzuch. Natychmiast wezwano pomoc. Na miejscu pojawiła się też policja.

Rannego przewieziono do szpitala, a jego rodzina znalazła się pod opieką psychologa z Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.

66-latkowi i jego bliskim grozi eksmisja do lokalu socjalnego.

IAR/INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Radom

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje