Raport: Rosjanie zyskują przy bliższym poznaniu

Rosjanie zyskują przy bliższym poznaniu, czemu sprzyja od 2012 r. bezwizowy ruch na granicy przy obwodzie kaliningradzkim - podaje Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, które ogłosiło raport na ten temat w Kaliningradzie.

Raport przedstawiono na trwającym w dniach 15-16 listopada Polsko-Rosyjskim Kongresie Mediów. To rezultat badań wśród polskich mieszkańców powiatów objętych od lipca 2012 r. małym ruchem granicznym na przejściach z Rosją. Od poniedziałku raport będzie dostępny na stronie internetowej centrum.

Reklama

Polacy i Rosjanie, którzy dzięki bezwizowemu ruchowi granicznemu masowo spotykają się na ulicach Trójmiasta, Olsztyna lub Bartoszyc patrzą na siebie - jak głosi raport - nie tylko przez pryzmat "narodowy" i "historyczny", który dominuje w myśleniu większości Polaków o Rosji. "Pojawia się zupełnie nowy kontekst: konsumencki. Oto Rosjanie przybywają do Polski przede wszystkim jako klienci, dokonujący zakupów, korzystający z usług restauracji, kawiarni, hoteli, zwiedzający zabytki i muzea" - czytamy w raporcie.

Raport stwierdza jednak, że ta nowa perspektywa widzenia Rosjan jako konsumentów i turystów nie wyparła jeszcze z polskiej świadomości społecznej uprzedzeń i stereotypów, które ukształtowały doświadczenia historyczne. Według badaczy dzieje się tak m.in. dlatego, że brakuje osobistych kontaktów. "Rosjanie zyskują po bardzo bliskim poznaniu. Dopiero osobista znajomość konkretnego Rosjanina lub Rosjanki, a nie jedynie zdawkowy z natury kontakt w sytuacji handlowej czy podczas spaceru po mieście, ma pozytywny wpływ na opinie o Rosjanach i Rosji" - głosi raport.

Stwierdza też, że Polacy są z Rosjanami dopiero "na pierwszym, wstępnym etapie budowania bezpośrednich kontaktów, które "muszą wyjść z fazy +konsumenckiej+ w stronę bardziej pogłębionych relacji międzyludzkich".

Raport zwraca też uwagę, że "uproszczona procedura podróżowania spowodowała masowy napływ do Polski gości z Rosji, przy znikomym ruchu w przeciwnym kierunku". Podkreśla, że Polacy przekraczający granicę z obwodem kaliningradzkim nie zapuszczają się daleko od granicy z Polską. "Zgodnie z popularną opinią mieszkańców powiatów małego ruchu granicznego polskie samochody docierają "do pierwszej stacji benzynowej" po rosyjskiej stronie granicy, po czym zawracają po zatankowaniu paliwa" - czytamy w raporcie, który dodaje, że częstym powodem wyjazdów do Rosji jest także tańszy alkohol i tańsze papierosy.

Badanie, które latem br. zrealizowała dla centrum firma ARC Rynek i Opinia, polegało na przeprowadzeniu ok. 50 wywiadów z mieszkańcami Trójmiasta, Bartoszyc, Bezled i Lidzbarka Warmińskiego, a także na sondażu telefonicznym na losowej próbie 1000 dorosłych Polaków. W raporcie przywoływane jest także ogólnopolskie badanie dot. polsko-rosyjskich relacji z 2012 r., z którego wynikało, że obraz Rosji jako państwa jest w opinii Polaków zdecydowanie negatywny.

Mały ruch graniczny po stronie rosyjskiej obejmuje cały obwód kaliningradzki, a po stronie polskiej większą część województwa warmińsko-mazurskiego oraz Trójmiasto. Do tej pory w 2013 r. drogowe przejścia graniczne między Polską a obwodem kaliningradzkim przekroczono ponad 5 mln razy. Niemal po połowie, czyli po 2,5 mln razy przekroczyli granicę Polacy i Rosjanie. Głównym celem obustronnych wyjazdów jest handel: Polacy kupują paliwo, a Rosjanie żywność, ubrania i sprzęt AGD.

Dowiedz się więcej na temat: Rosja

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje