"Rewolucyjne" zmiany w służbach specjalnych

Kolegium ds. Służb Specjalnych przyjęło założenia reformy służb specjalnych, w tym m.in. pomysł powołania niezależnego ciała kontrolującego operacje wymierzone w obywateli - poinformował w środę premier Donald Tusk.

W środę na posiedzeniu Kolegium ds. Służb Specjalnych szef MSW Bartłomiej Sienkiewicz przedstawił propozycje zmian w funkcjonowaniu służb.

Reklama

Wypowiadając się po zamkniętych dla mediów obradach Kolegium na konferencji prasowej, Tusk powiedział, że jest propozycja, by ABW skupiła się na dostarczaniu informacji, ale przy niepozbawianiu jej wszystkich uprawnień śledczych w największych sprawach.

Według Tuska po doświadczeniach i wyrokach sądów co do działań CBA za rządów Mariusza Kamińskiego jest propozycja powołania niezależnego od władzy wykonawczej niewielkiego ciała, które kontrolowałoby operacje tajnych służb wymierzone w obywateli.

Tusk dodał, że następnym krokiem będzie przygotowanie założeń do projektu ustawy. Premier ma nadzieję na "finał legislacyjny" prac jeszcze w tym roku.

Tusk w ubiegłym roku mówił o potrzebie reformy systemu służb specjalnych, aby były one bardziej wyspecjalizowane - chodzi np. o to, by ABW koncentrowała się na wyprzedzającym informowaniu o zagrożeniach oraz zwalczaniu najważniejszej części przestępczości.

Przestępczość zorganizowana i narkotykowa - nie dla ABW, lecz dla CBŚ

Nie ABW, lecz policja i CBŚ ma być wiodącą służbą w dziedzinie zwalczania przestępczości zorganizowanej i narkotykowej, a w zwalczaniu korupcji wiodącą rolę ma odgrywać CBA - takie założenia zmian w prawie zaprezentował Sienkiewicz.

Sienkiewicz zapowiedział, że chce uchwalenia osobnych ustaw dla ABW i dla Agencji Wywiadu (obecnie obie te służby mają wspólną ustawę). W ocenie ministra specyfika działań tych służb jest tak różna, że powinny one mieć osobne akty prawne. Ponadto szef MSW chce, aby budżetowy status ABW sformułować w podobny sposób jak w służbach wojskowych - gdzie budżet Służby Kontrwywiadu Wojskowego podlega szefowi MON. W podobny sposób miałoby to wyglądać z ABW. - ABW zostałoby budżetowo podporządkowane MSW, tak jak podporządkowana jest policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna i BOR - wyjaśnił.

Według Sienkiewicza takie przesunięcie priorytetów między policją, ABW, CBA i CBŚ oraz wzmocnienie pionu informacyjnego w ABW zajmującego się "wczesnym rozpoznawaniem zagrożeń" wywoła też skutki kadrowe.

Minister ujawnił, że zmiany spowodują, iż w ABW liczba prowadzonych tam śledztw zostanie zredukowana z 237 do około 60, a "zasoby ludzkie" z ABW, których zadaniem było zwalczanie przestępczości zorganizowanej i narkotykowej, po reformie znajdą częściowo się w policji i CBŚ, a w pozostałej części zasilą pion informacyjny w ABW. - Większość z około 180 śledztw ABW dotyczących przestępczości zorganizowanej i narkotykowej powinno trafić do CBŚ - powiedział Sienkiewicz.

Sienkiewicz: 6-osobowy apolityczny organ kontrolowałby operacje służb

6-osobowy, wybierany na 6 lat przez Sejm m.in. spośród sędziów, apolityczny organ ma kontrolować operacje tajnych służb - zapowiadział Sienkiewicz.

Sienkiewicz sprecyzował, że dwie zmiany miałyby "rewolucyjny" charakter. Zapowiadany organ kontrolny miałby prawo wglądu w czynności operacyjno-rozpoznawcze służb specjalnych, na wniosek najwyższych organów państwa - marszałków Sejmu i Senatu, premiera, sejmowej komisji ds. służb. Minister dodał, że organ taki byłby umocowany jako niezależny i niepodległy władzy wykonawczej, a rekrutowany z sędziów i osób mających doświadczenia w kontroli wymiaru sprawiedliwości i bezpieczeństwa państwa.

- Uważamy, że ten organ jest w stanie zapobiec tej patologii, z którą mieliśmy do tej pory do czynienia, np. którą mogliśmy obserwować w ostatnich wyrokach sądowych dotyczących operacji CBA za czasów Mariusza Kamińskiego - oświadczył Sienkiewicz.

Drugą rewolucyjną zmianę ma przynieść ustawa, którą - jak powiedział minister - umownie nazwano "przeciw Wielkiemu Bratu". Dodał, że miałaby ona ograniczyć wiedzę o obywatelu, zbieraną przez firmy telekomunikacyjne, służby specjalne, a także ograniczyć i ucywilizować cały obszar tzw. monitoringu.

Według Sienkiewicza Polska jest dziś w tej dziedzinie "dzikimi polami", bo każdy może wystawić kamerę, co jest "ewidentnym naruszeniem wolności obywatelskich". Minister dodał, że chodzi o stworzenie systemu, w którym byłoby to poddane nadzorowi, łącznie z karaniem instytucji i osób, które nagrywałyby lub rejestrowałyby nielegalnie obywateli.

Sienkiewicz: Powstanie rządowy komitet ds. bezpieczeństwa państwa

- Chcemy utworzyć Komitet Rady Ministrów ds. bezpieczeństwa państwa, który będzie wewnątrzrządowym ciałem koordynującym działania służb specjalnych w sposób ciągły - powiedział Sienkiewicz.

W skład mającego powstać komitetu - jak dodał - wejdą ministrowie: spraw wewnętrznych, obrony, spraw zagranicznych, finansów i szef kancelarii premiera. - To pozwoli w naszym przekonaniu lepiej zadaniować służby i lepiej sprawować bieżącą kontrolę w zakresie przepływu informacji - wskazał minister.

Sienkiewicz ocenił, że proponowany mechanizm będzie skuteczniejszy niż wcześniej stosowane rozwiązanie koordynatora służb specjalnych.

- Dwie służby o szczególnym statusie - Agencja Wywiadu i Centralna Biuro Antykorupcyjne - pozostają w nadzorze Prezesa Rady Ministrów. Wydaje się to dość oczywistym rozwiązaniem, gdyż obydwie te służby spełniają funkcję ponadresortową i wykraczają poza pion MSW, czy MON - dodał Sienkiewicz. Wyjaśnił, że ABW spełnia funkcję rozpoznawczą dla całego państwa, zaś w zainteresowaniu CBA są wszystkie urzędy centralne.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje