RMF24: Jest opinia biegłych w sprawie szaleńca z Monciaka

Kierowca, który staranował ponad 20 pieszych na sopockim molo i Monciaku jest niepoczytalny - dowiedział się reporter RMF FM Kuba Kaługa. Biegli psychiatrzy, którzy w zeszłym tygodniu badali mężczyznę uznali, że 32-latek z Redy nie wiedział co robił, gdy jeździł autem po sopockim deptaku.

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w nocy z 19 na 20 lipca na sopockim molo. - Samochód wjechał i pędził wzdłuż Monciaka. Podjechał pod molo, zawrócił, w tamtą stronę ludzie zdążyli mu uciec, ale w tę stronę po prostu się rozpędził i gnał ze 100-120 km/h, po wszystkich restauracjach, po ludziach. Zatrzymał się na drzewie - relacjonował pan Jarosław, świadek wypadku.

Reklama

Kierowca próbował uciekać z rozbitego samochodu, ale został złapany przez świadków zdarzenia i przekazany w ręce policjantów.

Rzeczniczka sopockiej policji podała, że ludzie zostali potrąceni na ul. Bohaterów Monte Cassino i Placu Przyjaciół Sopotu. Większość potrąconych osób miała tylko lekkie obrażenia. Trzy zostały poważnie ranne.

Kuba Kaługa

CZYTAJ TAKŻE NA RMF24.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy