RMF24: Wysoki rangą oficer kontrwywiadu popełnił samobójstwo

To było samobójstwo. Wysoki rangą oficer Służby Kontrwywiadu Wojskowego, którego ciało wczoraj wieczorem znaleziono w Mińsku Mazowieckim, powiesił się - ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski. Płk Waldemar K. był jednym z najbardziej doświadczonych oficerów wojskowych służb specjalnych.

Waldemar K. zajmował się bezpieczeństwem przemysłowym i certyfikacją firm z sektora zbrojeniowego. Płk. Waldemar K. był zastępcą naczelnika w Zarządzie Bezpieczeństwa Informacji Niejawnych.

"To jeden z najbardziej doświadczonych oficerów w tych sprawach" - mówi reporterowi RMF FM były szef SKW generał Janusz Nosek. Waldemar K. od ponad 20 lat pracował w służbach wojskowych. Był jednym z nielicznie pozytywnie zweryfikowanych oficerów WSI. "Bardzo dobry oficer. Jeden z nielicznych oficerów, którzy doskonale znali się na bezpieczeństwie przemysłowym" - podkreśla Nosek.

Gen. Nosek: Miejsce Waldemara K. zajęła sekretarka

Reklama

Gen. Nosek nie chce spekulować na temat przyczyn tej tragedii. Jak mówi, to zawsze jest splot zdarzeń, ale zwraca uwagę na frustrację oficerów. Ich miejsce zajmują ludzie bez doświadczenia i kompetencji. Według gen. Noska miejsce płk. Waldemara K. zajęła sekretarka.

"Został odsunięty od tego głównego nurtu zadań. Jego bezpośrednią przełożoną została osoba kompletnie do tego nie przygotowana i niekompetentna, która wcześniej wykonywała funkcję sekretarki. Za mojej kadencji - w latach 2000-13 - wykonywała funkcję sekretarki" - mówi gen. Nosek.

Gen. Nosek przyznaje, że to musiało być frustrujące dla płk. Waldemara K. "Funkcjonariusze są przyzwyczajeni, że w służbach zdarzają się różne rzeczy. Natomiast żołnierze są bardzo wyczuleni na kwestie awansu. To wszystko, co dzisiaj dzieje się w armii - przyspieszone awanse, to że można przeskakiwać o dwa, trzy stopnie, to musi być dla żołnierzy bardzo frustrujące" - uważa gen. Nosek.

Według znajomych pułkownika, Waldemar K. chciał odejść na emeryturę. Złożył już wypowiedzenie stosunku służbowego, ale zgodę odroczono. W tym czasie dokładano mu zadań.

Jak ustalił reporter RMF FM, przy ciele pułkownika SKW nie znaleziono broni służbowej.

Jak podała natomiast Informacyjna Agencja Radiowa, w najbliższym czasie zakończy się sekcja zwłok oficera SKW. Prokurator Michał Dziekański powiedział agencji, że śledczy z wydziału spraw wojskowych mokotowskiej prokuratury rejonowej już zajęli się sprawą.

Prokuratorzy prowadzą czynności w kierunku przestępstwa polegającego na namawianiu bądź udzieleniu pomocy w samobójstwie.

Komunikat MON ws. śmierci oficera SKW

W związku z informacją o śmierci oficera Służby Kontrwywiadu Wojskowego oraz pojawiającymi się w mediach spekulacjami informuję, że wczoraj (25.05) znaleziono w miejscu zamieszkania ciało oficera SKW. Był to żołnierz w stopniu pułkownika z pełną wysługą lat. W SKW był pracownikiem administracyjnym. Na początku 2016 r. złożył raport o odejściu ze Służby ze względu na zły stan zdrowia. Od kwietnia br. przebywał na zwolnieniu lekarskim ze względu na wspomniany zły stan zdrowia. Na temat okoliczności zdarzenia wypowie się prokurator po przeprowadzeniu odpowiednich czynności, które zlecono w trybie natychmiastowym.

Jednocześnie potwierdzam, że oficer ten był pozytywnie zweryfikowany w roku 2006 przez Komisję Weryfikacyjną. Służba Kontrwywiadu Wojskowego pozostaje w stałym kontakcie z jego rodziną, którą objęła opieką.

Dowiedz się więcej na temat: Służba Kontrwywiadu Wojskowego | samobóstwo

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje