RMF24: Znany prawnik miał zastąpić Gowina. Odmówił

​Premier Donald Tusk szukał przez weekend następcy ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Jak ustalił reporter RMF FM Mariusz Piekarski, ministerialny cel szefa rządu to znany prawnik z gdańskiej kancelarii adwokackiej. Premierowi nie udało się go jednak przekonać. Jak poinformowała Kancelaria Premiera na twitterze, dziś około godz. 15.30 odbędzie się konferencja prasowa Donalda Tuska. Premier ma zająć stanowisko ws. ministra sprawiedliwości.

Prawnik z Gdańska, który miał zastąpić obecnego ministra sprawiedliwości, konsultował się w sprawie oferty, którą otrzymał, z kolegami z Warszawy. Ostatecznie nie zaryzykował wejścia do rządu. Argumentem przeciw był przykład profesora Zbigniewa Ćwiąkalskiego. Karnista został dość obcesowo usunięty z rządu przez Donalda Tuska. Dla świata prawniczego był to sygnał, że wejście do Rady Ministrów to przygoda z niepewnym końcem.

Reklama

Jak ustalił reporter RMF FM, premier szukając nowego szefa resortu sprawiedliwości, sondował również Senat. Los Gowina rozstrzygnie się jeszcze dziś, o ile premier będzie miał kandydata na nowego ministra sprawiedliwości.

Słowa Gowina wywołały burzę

Spekulacje dotyczące ewentualnej dymisji ministra pojawiły się po jego wypowiedzi na temat zarodków, która wywołała medialną i polityczną burzę. Ostro krytykowali Gowina w mediach czołowi politycy PO, m.in. wiceszef PO Grzegorz Schetyna oraz przewodniczący klubu parlamentarnego Rafał Grupiński.

Poszło o wypowiedź Gowina dotyczącą zarodków: "Możemy z dużym prawdopodobieństwem powiedzieć, że na embrionach dokonuje się rozmaitych eksperymentów naukowych, z reguły prowadzących do uśmiercenia tych embrionów" - powiedział Gowin w TVN24.

"W Niemczech nie wolno przeprowadzać eksperymentów naukowych na embrionach, ale na embrionach niemieckich. Natomiast naukowcy niemieccy 'importują' embriony z innych krajów, prawdopodobnie także z Polski i na nich przeprowadzają eksperymenty" - dodał minister.

Słowa Gowina wywołały burzę, zareagowała m.in. ambasada Niemiec, która zwróciła się do resortu sprawiedliwości o szczegóły sprawy. "Nieodpowiedzialną i nieuzasadnioną" nazwał wypowiedź Gowina prof. Waldemar Kuczyński z Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego.

Rzecznik rządu Paweł Graś oświadczył, że jeśli Gowin wie o prowadzonych w Niemczech eksperymentach na pochodzących m.in. z Polski zarodkach, powinien zawiadomić prokuraturę.

Gowin zapewnia, że nie jest człowiekiem strachliwym i liczy się z każdą decyzją Tuska. - Premier powinien mieć prawo każdego dnia dobrać sobie taki skład rządu, jaki uważa za optymalny. Ja robię swoje - zadeklarował.

Kalisz: Premier powinien szukać w klubie PO

W wyrzucenie Jarosława Gowina z rządu nie wierzy m.in. Ryszard Kalisz.

- Po zwolnieniu w sposób nieładny ministra Ćwiąkalskiego i nieprzedłużeniu na kolejną kadencję misji ministra Kwiatkowskiego premier nie znajdzie nikogo z czołowych prawników, którzy zgodzą się w takich warunkach i w takim rządzie być ministrem sprawiedliwości. I nie odwoła ministra Gowina - podkreślił Kalisz.

Dodał, że premier szuka nowego szefa resortu, ale nie ma kim zastąpić obecnego. - Ze mną nie rozmawiał. Nie rozmawiałem z premierem już dobre pół roku - wyjaśnił.

Kalisz wskazał dobrych kandydatów w klubie PO.  - To chociażby Jerzy Kozdroń, mój zastępca w Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka, i Witold Pahl, zastępca przewodniczącego w Komisji Ustawodawczej - zauważył poseł.

Zobacz więcej na RMF FM, kliknij!



RMF/PAP
Dowiedz się więcej na temat: Donald Tusk | Jarosław Gowin

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje