Robert Biedroń nie popełnił przestępstwa. Nie będzie dochodzenia ws. obrazy uczuć religijnych

Prokuratura w Słupsku odmówiła wszczęcia dochodzenia w sprawie obrazy uczuć religijnych członków Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą przez prezydenta Roberta Biedronia, który ze ściany w swoim gabinecie zdjął obraz Jana Pawła II.

Stowarzyszenie "Ogólnopolski Komitet Obrony przed Sektami i Przemocą" złożyło zawiadomienie w sprawie obrazy uczuć religijnych pod koniec czerwca. Obraz został zdjęty na początku kwietnia bieżącego roku.

Reklama

Prokurator Rejonowy w Słupsku Krzysztof Młynarczyk poinformował we wtorek, że prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania ws. obrazy uczuć religijnych przez prezydenta Słupska. Podał, że prokuratura w wyniku postępowania sprawdzającego podjęła taką decyzję ze względu na to, że śledczy nie dopatrzyli się znamion przestępstwa. - Prokurator prowadzący w uzasadnieniu wskazał, że nie doszło do znieważenia (...), bo postępowanie z tym obrazem nie nosiło cech natarczywości czy złej woli - dodał. Wyjaśnił, że obraz został po prostu zdjęty ze ściany i przekazany do jednego z kościołów w mieście. - Nie ma to znamion przestępstwa - podkreślił.

"Zdjęcie obrazu z wizerunkiem świętego nie jest znieważeniem przedmiotu czci religijnej, nawet jeżeli obraziło ono uczucia religijne danej grupy osób, gdyż jest to tylko i wyłącznie ich subiektywne uczucie" - czytamy w uzasadnieniu prokuratury przekazanym przez Stowarzyszenie. Śledczy argumentują też, że "zachowanie to nie było wyrazem pogardy, wyszydzania czy okazaniem lekceważenia przedmiotu czci religijnej".

Prokurator Młynarczyk podał, że w ramach postępowania Robert Biedroń nie był przesłuchiwany, bo - jak wyjaśnił - "nie było takiej konieczności". Postanowienie jest nieprawomocne i Stowarzyszenie może złożyć od niego zażalenie.

Przewodniczący Ogólnopolskiego Komitetu Obrony przed Sektami i Przemocą Ryszard Nowak poinformował, że stowarzyszenie odwoła się od tego postanowienia. Powiedział, że odpowiednie pismo zostanie wysłane jeszcze we wtorek. Oświadczył, że Stowarzyszenie jest "niesamowicie zaskoczone tą decyzją". "Święty Jan Paweł II jest przedmiotem czci religijnej i jako taki podlega szczególnej ochronie" - dodał. Tłumaczył, że obraz wisiał w gabinecie 12 lat, a powiesił go były prezydent wywodzący się z SLD, a więc, jak ocenił Nowak - "teoretycznie człowiek niewierzący".

Obraz został powieszony w gabinecie w 2003 roku; w tym samym roku rada miasta nadała papieżowi tytuł Honorowego Obywatela Słupska.

W Urzędzie Miasta w Słupsku poinformowano, że prezydent Robert Biedroń jest chory i nie było go we wtorek w urzędzie.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje