RPO zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o TK

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego nowelizację ustawy o TK, która została przyjęta głosami ugrupowań: PiS i Kukiz'15. RPO kwestionuje całą ustawę, która pozwala na ponowny wybór 5 sędziów TK oraz wygasza kadencje prezesa i wiceprezesa Trybunału.

Jednocześnie RPO przystąpił do postępowania przed TK wszczętego na wniosek posłów PO i PSL, dotyczącego uchwalonej w czerwcu ustawy o TK - w zakresie dotyczącym przepisów pozwalających na powołanie dwóch sędziów TK, na miejsce tych, których kadencja upływa w grudniu.

Reklama

Bodnar powiedział PAP, że zdecydował się na te działania, kierując się ochroną "fundamentalnych wartości". Dodał, że w sytuacji "przerwania kadencji sędziów TK, cała sprawa przestaje być tylko zagadnieniem ustrojowym, ale dotyka także praw i wolności jednostki, których ochronę deklarował, obejmując urząd RPO".

Jak czytamy w informacji przesłanej PAP przez Biuro RPO, nowelizacja ustawy o TK "jest w całości niezgodna z Konstytucją z powodu naruszenia trybu jej uchwalania". Zasadnicze wątpliwości RPO budzi tempo prac nad projektem nowelizacji, a "pośpiech w jej uchwalaniu i zaniechanie konsultacji z odpowiednimi organami państwowymi przesądzają o tym, że ustawa została przegłosowana, lecz nie rozpatrzona w znaczeniu, w jakim wymaga tego ustawa zasadnicza".

Rzecznik w swoim wniosku skierowanym do Trybunału wskazuje dodatkowo na liczne usterki i uchybienia, które - jego zdaniem - łącznie przesądzają o rażącym naruszeniu procedury uchwalenia tej ustawy.

Do Trybunału Konstytucyjnego wpłynął już w poniedziałek wniosek PO dotyczący zbadania konstytucyjności nowelizacji ustawy o TK.

3 grudnia TK zbada natomiast skargę posłów PO i PSL, dotyczącą uchwalonej w czerwcu ustawy o TK. Na jej mocy Sejm minionej kadencji wybrał w październiku 5 nowych sędziów Trybunału w miejsce tych, których kadencje wygasły w listopadzie (trojga) oraz wygasną w grudniu. Konflikt ws. sędziów TK ma swój początek w czerwcu bieżącego roku. Uchwalona wtedy ustawa o Trybunale Konstytucyjnym dała posłom PO możliwość wyboru pięciu nowych sędziów TK, których kadencje kończyły się w tym roku (6 listopada skończyła się kadencja trojga sędziów Trybunału, a 2 i 8 grudnia kończy się dwojga następnych).

8 października Sejm wybrał pięciu sędziów w ich miejsce. Przeciw kandydatom głosował cały klub PiS, który wybór nazwał "psuciem państwa". Według PiS, Platforma wykorzystała tu zmiany w ustawie o TK, które są niekonstytucyjne.  

Podobne wątpliwości zgłosił prezydent Andrzej Duda.

Po zwycięstwie w wyborach parlamentarnych PiS zajął się nowelizacją ustawy zaproponowanej przez PO. Sejm uchwalił nowelizację ustawy o Trybunale Konstytucyjnym autorstwa PiS, przewidującą m.in. ponowny wybór pięciu sędziów TK. Posłowie PO, Nowoczesnej i PSL opuścili salę Sejmu tuż przed głosowaniem projektu nowelizacji . "Za" głosowali posłowie PiS (229 oddanych głosów) i posłowie Kukiz'15 (37 oddanych głosów).

"To za sprawą Platformy Obywatelskiej Trybunał Konstytucyjny stał się instytucją partyjną. My chcemy to zmienić w imię interesów ogromnej większości Polaków" - uzasadniał decyzję PiS prezes Jarosław Kaczyński.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy