Rusza warszawska piesza pielgrzymka na Jasną Górę

Setki tysięcy pątników z całej Polski pielgrzymują na Jasną Górę, do Matki Bożej Częstochowskiej. Towarzyszy im wspólna modlitwa, śpiew i rozmowy, a co najważniejsze: refleksja nad swoim życiem - mówi w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Jasnej Góry o. Sebastian Matecki OSPPE.

Rusza warszawska piesza pielgrzymka na Jasną Górę. O 5.30 rano rozpoczęła się uroczysta Msza św. którą sprawuje ks. kardynał Kazimierz Nycz. W tym roku do Jasnogórskiego Sanktuarium z Warszawy rusza ponad 10 tysięcy ludzi.

Reklama

"Pielgrzymka na Jasną Górę ma charakter duchowy, pozwala dojść do równowagi i zachęca, by doświadczenie to przenieść na codzienny grunt. Uczestnicy pielgrzymek są teraz bardziej świadomi celu pielgrzymowania oraz tego trudu, który podejmują. Bardziej są skupieni na przeżyciu tej pielgrzymki w sposób religijny i osobisty, niż na manifestowaniu uczuć pozareligijnych" - mówi paulin, rzecznik prasowy Jasnej Góry, o. Sebastian Matecki.

Polska w czołówce

Profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, Antoni Jackowski mówi w rozmowie z PAP, że Polacy są jednym z narodów najliczniej odbywających pielgrzymki.

"Polska należy do czołówki krajów, gdzie tradycja pielgrzymowania trwa nieustannie od XI wieku i uważam, że to jest nasz duży sukces. Wiąże się to z kultem Matki Boskiej w Polsce" - mówi prof. Jackowski i przypomina historię pielgrzymowania w Polsce: "Przed Jasną Górą Polacy pielgrzymowali do Świętego Krzyża, gdzie był rozwinięty kult chrystocentryczny, co znaczy, że Chrystus jest głównym obiektem kultu. Tam pielgrzymowali królowie i wierni.

Prof. Jackowski wskazuje moment, w którym Jasna Góra stała się najważniejszym miejscem pielgrzymowania w Polsce: "Kiedy uwierzono, że w czasie potopu szwedzkiego ( XVII w.) Jasną Górę przed Szwedami obroniła Matka Boża, to właśnie to miejsce stało się centralnym punktem pielgrzymkowym. Jasna Góra jest w pierwszej trzydziestce największych sanktuariów pielgrzymkowych na świecie. Ta lista dotyczy wszystkich religii" - dodaje prof. Jackowski .

"Każdego roku na Jasną Górę przybywają pielgrzymi ze wszystkich zakątków Polski" - mówi rzecznik prasowy Jasnej Góry, paulin, o. Sebastian Matecki OSPPE.

Kto pielgrzymuje?

Do Częstochowy pielgrzymują m.in. energetycy, wędkarze, więźniarki obozu koncentracyjnego z Ravensbrück, krótkofalowcy, kibice piłkarscy, bezdomni, a nawet paralotniarze.

"Na początku historii pieszego pielgrzymowania, pielgrzymi na Jasną Górę wyruszali głównie z Warszawy, z kościoła Ojców Paulinów. W tym roku warszawska grupa idzie już po raz 306. I jest najstarszą grupą pielgrzymującą na Jasną Górę, która nawet w czasach, kiedy było to zabronione, niezłomnie podążała do Matki Bożej. Na początku lat 80. XX w. zaczęły tworzyć się grupy z każdej polskiej diecezji. Na przykład z Warszawy idą 4 pielgrzymki - akademicka, praska, pielgrzymka niepełnosprawnych i paulińska - łącznie jakieś 12 tysięcy osób. Najdłużej idą pątnicy ze Szczecina, Helu i Gdańska, bo aż 3 tygodnie" - mówi o. Matecki i wskazuje, że "liczba pielgrzymów uczestniczących w pielgrzymkach pieszych, mimo że wciąż duża, w ostatnich latach spada".

"Polacy są przekornym narodem. Kiedy pielgrzymowanie było utrudnione, jak to było w okresie komuny, to tych osób było dużo, ponieważ była to ich forma manifestacji. Później, gdy komuna upadła i nastały inne czasy, pielgrzymki na Jasną Górę nadal były i wciąż są liczne. Sięgają 200 tysięcy rocznie. Ale to już nie jest 600 tysięcy, jak to było w latach ‘80" - mówi prof. Jackowski.

Jak podaje biuro prasowe Sanktuarium na Jasnej Górze, w zeszłym roku w 246 ogólnopolskich pielgrzymkach pieszych przyszło około 122 tysięcy osób w różnym wieku.

"Wśród pielgrzymów dominuje młodzież, ale w grupach są także dzieci, osoby w średnim wieku oraz osoby starsze. Pielgrzymka jest dla wszystkich, niezależnie od tego, czy są wierzący, czy nie. Na trasie można spotkać osoby z różnych grup zawodowych - kierowców, aktorów, lekarzy, nauczycieli. Mimo tego, iż każdy zajmuje inną pozycje społeczną, droga powoduje, że wszyscy są sobie równi. Każdy śpi w namiocie lub stodole, kąpie się w niedogodnych warunkach, je to samo, co pielgrzymkowy brat czy siostra i doświadcza, że jest na łasce Bożej i z tej łaski korzysta" - dodaje o. Matecki.

Od maja do października

Pielgrzymi na Jasną Górę przybywają pieszo od maja do końca października. Rocznie u Matki Bożej pojawia się średnio 3,7 miliona ludzi.W ubiegłym roku, ze względu na wizytę Papieża Franciszka w Polsce, z okazji Światowych Dni Młodzieży liczba ta wzrosła do 4,5 miliona.

"Najliczniejszą grupą pielgrzymów przybywających do Matki Bożej są piesi. Jednak są także pielgrzymki biegowe, gdzie uczestnicy pokonują kilometry w sztafecie. Są też rowerowe, które ostatnio cieszą się dużą popularnością. Tu liczba pielgrzymów znacznie wzrosła. Długą tradycję ma także pielgrzymka motocyklistów, których gromadził na Jasnej Górze każdego roku śp. Wiktor Węgrzyn i ta tradycja jest wciąż podtrzymywana. W tym roku na Błoniach Jasnogórskich pojawiło się 35 tysięcy motocykli, czyli ponad 50 tysięcy motocyklistów. A od 18 lat z diecezji łomżyńskiej na Jasną Górę pielgrzymi przybywają konno, ubrani w tradycyjne, ułańskie stroje" - mówi o. Matecki.

W najstarszej, paulińskiej pielgrzymce idzie blisko 6 tysięcy osób. Organizator pielgrzymki paulińskiej o. Dariusz Laskowski OSPPE, mówi: "Nasza pielgrzymka jest matką wszystkich pielgrzymek, ponieważ to od nas np. odłączyły się grupy między innymi z Radomia, Tarnowa czy Lublina. Trasa, którą idziemy, jest historyczną trasą wiodącą szlakiem sanktuariów Maryjnych w Polsce, również naszych paulińskich w Łęczeszycach i Wielgomłynach. Szczególne jest też to, że wychodzimy od Matki Bożej w kościele św. Ducha w Warszawie i dochodzimy do kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze, czyli idziemy z jednego paulińskiego domu Matki Bożej do drugiego" - kończy o. Laskowski OSPPE.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje