Ruszył proces ratowania priorytetowych siedlisk w Puszczy Białowieskiej

Rozpoczęliśmy proces ratowania priorytetowych siedlisk w Puszczy Białowieskiej; "zadania ochronne" będą wykonywane na obszarze dwóch trzecich terenów nadleśnictw gospodarczych w Puszczy Białowieskiej - poinformował we wtorek minister środowiska Jan Szyszko.

"O ile ktoś ma chory organ, to trzeba go usunąć, po to, żeby można było przeżyć. Jest to w pewnym sensie bardziej skomplikowane w układach przyrodniczych, ale tak samo będzie to stosowane na terenie tych lasów, które są poddane zadaniom ochronnym" - powiedział Szyszko na konferencji prasowej. Jak zaznaczył, głównym celem "zadań ochronnych" (cięcia sanitarne i nowe nasadzenia drzew - PAP) jest ochrona priorytetowych dla Unii Europejskiej siedlisk przyrodniczych, obszarów Natura 2000.

Puszcza "unikatem na skalę światową"

Reklama

Minister podkreślił, że Puszcza Białowieska jest unikatem przyrodniczym na skalę światową. Przekonywał, że puszcza "to dzieło rąk ludzkich, dzieło miejscowej ludności, dzieło polskiej szkoły leśnej". Jego zdaniem, to właśnie dzięki odpowiedniemu gospodarowaniu udało się zachować cenne zasoby przyrodnicze, a także wyznaczyć obszary Natura 2000.

Szef resortu środowiska ocenił, że przez błędne decyzje polityczne poprzedniej ekipy rządowej, które polegały na "zaniechaniu działalności gospodarczej stabilizującej ten układ przyrodniczy" (decyzja o zmniejszeniu pozyskania drewna w puszczy - PAP), doprowadzono do masowego zamierania drzew, a co za tym idzie degradacji cennych dla Unii siedlisk przyrodniczych i gatunków.

Szyszko zapewnił, że prowadzone działania ochronne mają przyczynić się do zahamowania tego procesu. Podkreślił, że "jest to zgodne z założeniami Natury 2000". Minister wyjaśnił, że działania będą wykonywane wyłącznie na obszarze dwóch trzecich terenów nadleśnictw gospodarczych w Puszczy Białowieskiej: Hajnówka, Browsk, Białowieża. Nie będą one natomiast obejmowały Parku Narodowego, ani tzw. terenów referencyjnych wyznaczonych na obszarze tych nadleśnictw (1/3 powierzchni nadleśnictw puszczańskich). Na tych ostatnich - według zapowiedzi resortu - natura ma sobie sama radzić m.in. z nadmiernym występowaniem kornika drukarza.

Zabezpieczanie szlaków turystycznych

Dyrektor generalny Lasów Państwowych Konrad Tomaszewski wyjaśnił na konferencji, że ze względu na zbliżający się długi weekend oraz sezon wakacyjny, w pierwszej kolejności "zabezpieczane" będą szlaki turystyczne. Chodzi o usunięcie grożących zawaleniem drzew (zaatakowanych wcześniej przez korniki - PAP) z okolic takich tras.

Tomaszewski ocenił też, iż spór wokół Puszczy Białowieskiej, na temat sposobu jej ochrony, "jest sporem ideologicznym". Według "wyznawców ekocentryzmu" - przekonywał - nic nie należałoby robić w przyrodzie i pozostawić ją samą sobie. Dyrektor ocenił jednak, że nie biorą oni pod uwagę czynnika ludzkiego, który np. przez generowanie zanieczyszczeń powietrza wpływa na środowisko naturalne.

"Jako leśnik z ponad 40-letnim stażem uważam, że nie ma możliwości utrzymania naturalności biologicznej krajobrazu bez ochrony przyrody (czynnej - PAP). Nie można stanąć na pozycjach ekocentrycznych, bo to prowadzi, i widzimy to po inwentaryzacji w Puszczy, do denaturalizacji. A koncepcja obszarów Natury 2000 ukierunkowana jest na zachowanie pierwotności krajobrazu" - dodał szef LP.

Delegacja UNESCO w Polsce

Obecny na konferencji wiceminister środowiska Andrzej Konieczny zapewnił, że wszelkie informacje na temat puszczy, prowadzonych w niej prac, będą publikowane na stronie internetowej ministerstwa.

Minister Szyszko, pytany o dialog z Komisją Europejską i UNESCO nt. planów ochronnych puszczy, poinformował, że delegacja UNESCO odwiedzi nasz kraj na początku czerwca (4-8 czerwca). Dodał, że prowadzi też rozmowy z Komisją.

W poniedziałek KE poinformowała, że analizuje odpowiedzi ze strony Polski ws. decyzji o zwiększeniu wycinki Puszczy Białowieskiej i nie wyklucza podjęcia wobec naszego kraju kroków prawnych. Minister przekonywał, że na pewno dojdziemy do porozumienia z Komisją.

W trakcie konferencji, przed gmachem MŚ protestowała grupka aktywistów z Greenpeace, sprzeciwiających się planom większej wycinki. "Puszcza Białowieska jest naszym najwspanialszym skarbem przyrodniczym. Rozumie to cały świat, pora żeby zrozumiało to Ministerstwo Środowiska. Wycinka nie jest żadnym rozwiązaniem, jest destrukcją" - mówiła Katarzyna Jagiełło z Greenpeace Polska.

Podkreśliła, że organizacja nie sprzeciwia się wycince drzew, które mogą stanowić niebezpieczeństwo dla turystów na szlakach. Wskazała jednak, że zgodnie z raportem przygotowanym przez Greenpeace, takie cięcia są często wykorzystywane jako pretekst do większego pozyskania drewna.

Nie zgodziła się też z argumentacją szefa MŚ, że działania wobec puszczy są zgodne z prawem UE. Przypomniała, że w tej sprawie siedem organizacji pozarządowych wysłało skargę do KE. Wskazują w niej, że decyzja o wycince narusza unijną dyrektywę siedliskową, zgodnie z którą przedsięwzięcie mogące istotnie oddziaływać na dany obszar Natury 2000, wymaga przeprowadzenia tzw. specjalnej oceny.

Kolejne przyczyny zwiększenia wycinki

"Resort podaje coraz to nowe i kolejne przyczyny zwiększenia wycinki. Słyszeliśmy o korniku. Teraz coraz mniej się o tym mówi, a bardziej o bezpieczeństwie na szlakach turystycznych. Jednak warto zwrócić uwagę, że większość cięć, które projektuje MŚ, jest na terenie grądów, które nie są zagrożonym siedliskiem naturowym" - dodała Jagiełło.

Podobnie twierdzi organizacja ClientEarth.

"Zaskakujące jest, że minister Szyszko wciąż używa prawa unijnego, by usprawiedliwić wycinkę. W poniedziałek w Brukseli przedstawiciel KE oficjalnie potwierdził, że Komisja podziela naszą opinię, że decyzja ministra o zwiększonym wyrębie drzew jest niezgodna z prawem UE, gdyż nie przeprowadzono odpowiedniej oceny wpływu na chronione gatunki i siedliska. Sprawa przed Trybunałem Sprawiedliwości UE staje się więc niestety coraz bardziej realna" - oceniła Agata Szafraniuk, prawniczka ClientEarth.

Spór wokół puszczy przybrał na sile, kiedy pod koniec marca minister środowiska zatwierdził aneks do Planu Urządzenia Lasu (PUL) dla Nadleśnictwa Białowieża. Przewiduje on większe cięcia, tłumaczone przez leśników koniecznością walki z masowym pojawieniem się kornika atakującego świerki. Aneks zakłada zwiększenie pozyskania drewna do 188 tys. metrów sześciennych w ciągu 10 lat (lata 2012-2021). Stary plan zakładał pozyskanie ponad 63,4 tys. metrów sześc. drewna w ciągu 10 lat.

Decyzja ta wywołała sprzeciw części organizacji naukowych i ekologicznych, które przekonują, że zwiększenie wycinki jest niepotrzebne, a gradacja kornika jest procesem naturalnym. Ekolodzy postulują też, by cała puszcza została objęta statusem parku narodowego.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje