"Rząd nie pracuje nad prawem aborcyjnym"

Rząd nie pracuje obecnie nad zaostrzeniem prawa antyaborcyjnego - oświadczyła w niedzielę rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska, pytana, czy jest potrzeba zaostrzenia tego prawa w Polsce.

W poniedziałek sejmowa Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka zaopiniuje obywatelski projekt "Zatrzymaj aborcję". Projekt znosi możliwość przerwania ciąży ze względu na ciężkie i nieodwracalne wady płodu.

Reklama

Kopcińska była pytana w niedzielę przez dziennikarzy o to, czy jest potrzeba zaostrzenia prawa antyaborcyjnego w Polsce. "Rząd nie zajmuje się w tej chwili takim prawem" - odpowiedziała.

O przyspieszenie prac nad projektem apelowali w ostatnim czasie m.in. hierarchowie Kościoła katolickiego. "Apelujemy o to, żeby podjąć te prace legislacyjne, dlatego że zrelatywizowanie prawa do życia grozi zrelatywizowaniem wszystkich innych praw człowieka, w tym czy późniejszym czasie. To jest równia pochyła, po której będziemy się staczać" - ocenił były przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Bioetycznych abp Henryk Hoser podczas konferencji prasowej kończącej 378. Zebranie Plenarne KEP.

W niedzielne południe przed siedzibami rzymskokatolickich kurii w kilku miastach w Polsce odbyły się protesty przeciwko zmianom przepisów dot. aborcji. Akcjom, zorganizowanym przez Ogólnopolski Strajk Kobiet, w niektórych miastach towarzyszyły kontrmanifestacje działaczy pro-life.

Obecnie obowiązująca ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży z 1993 r. zezwala na dokonanie aborcji w trzech sytuacjach: gdy ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, gdy jest duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu, lub gdy ciąża powstała w wyniku czynu zabronionego.

W dwóch pierwszych przypadkach przerwanie ciąży jest dopuszczalne do chwili osiągnięcia przez płód zdolności do samodzielnego życia poza organizmem matki; w przypadku czynu zabronionego - jeśli od początku ciąży nie upłynęło więcej niż 12 tygodni.(

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy