Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek Komendy ws. rejestru

Wrocławski sąd pozytywnie rozpatrzył w czwartek wniosek Tomasza Komendy o to, by nie umieszczać ponownie jego danych w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym.

Tomasz Komenda, który w 2004 r. prawomocnie został skazany na 25 lat więzienia za zabójstwo i zgwałcenie 15-latki, odsiadywał wyrok 25 lat więzienia w Zakładzie Karnym w Strzelinie. W ubiegłym tygodniu został przez sąd penitencjarny przy Sądzie Okręgowym we Wrocławiu warunkowo zwolniony z odbywania kary i wyszedł na wolność. Według prokuratury - która zgromadziła nowe dowody w tej sprawie - mężczyzna nie popełnił zbrodni, za którą został skazany.

Reklama

Prokurator Dariusz Sobieski z dolnośląskiego, zamiejscowego wydziału Prokuratury Krajowej, powiedział w czwartek dziennikarzom, że dane Komendy były umieszczone wcześniej w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym, a w wyniku orzeczenia sądu z ubiegłego tygodnia zostały na podstawie ustawy "automatycznie usunięte". "Dziś zaś rozstrzygnęła się kwestia czy je wpisywać ponownie czy też nie" - powiedział prokurator.

Wnioskował sam Komenda

O nieumieszczanie ponowne jego danych w Rejestrze Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym wnioskował sam Komenda. Na czwartkowym posiedzeniu wrocławski sąd przychylił się do tego wniosku.

Sędzia Wiesław Rodziewicz w uzasadnieniu postanowienia sądu podkreślił, że czyny, za które został skazany Komenda zostały popełnione przed wejściem w życie ustawy z dnia 13 maja 2016 r. o przeciwdziałaniu przestępczości na tle seksualnych (ustawa ta wprowadza Rejestr Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym).

"Jeżeli te czyny zostały popełnione przed wejściem w życie tej ustawy, to nie stosuje się do nich przypisów tej ustawy (...) nie znajduje ona zatem zastosowania do skazanego (T. Komendy - przyp. PAP), a zatem jego dane winny być nieumieszczane w rejestrze" - powiedział sędzia.

W środę w ubiegłym tygodniu wpłynął do Sądu Najwyższego wniosek złożony przez dolnośląski, zamiejscowy wydział Prokuratury Krajowej o wznowienie postępowania ws. Tomasza Komendy. Prokuratura wystąpiła w nim także o uchylenie wyroków obu instancji z 2003 r. i 2004 r. wobec Komendy i jego uniewinnienie.

Łódzkie śledztwo

Śledztwo ws. nieprawidłowości w postępowaniu przeciwko Tomaszowi Komendzie będzie prowadzić Prokuratura Okręgowa w Łodzi. Prokuratorzy zbadają m.in. czy nie dochodziło do tworzenia fałszywych dowodów, które ukierunkowywałyby postępowanie przeciwko osobie niewinnej, bądź zatajania dowodów niewinności.

Do zabójstwa i gwałtu, za które został skazany Komenda, doszło 31 grudnia 1996 roku. 15-letnia Małgorzata K. bawiła się z koleżankami w dyskotece w Miłoszycach pod Wrocławiem. W trakcie zabawy wyszła przed budynek. Kilkanaście godzin później została znaleziona martwa na prywatnej posesji naprzeciwko dyskoteki. Zmarła wskutek wyziębienia organizmu i odniesionych ran.

Z prośbą o ponowne zajęcie się sprawą do ministra sprawiedliwości-prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry zwrócili się w zeszłym roku rodzice Małgorzaty K. Minister polecił raz jeszcze zbadać okoliczności śmierci Małgosi. Śledztwo zostało wznowione. W czerwcu 2017 r. prokuratura poinformowała, że w sprawie zbrodni zatrzymano Ireneusza M. Prokurator przedstawił mu zarzut popełnienia przestępstwa zgwałcenia ze szczególnym okrucieństwem i zabójstwa piętnastoletniej Małgorzaty K. Od tego czasu M. przebywa w areszcie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje