Sąd zdecyduje o przyszłości dziecka

Sąd rodzinny w Chełmie zdecyduje, czy dwuletni Aurel - obywatel Niemiec - zostanie wydany matce czy ojcu. Sprawa stała się głośna, gdy dziecko zostało cofnięte z polsko-ukraińskiego przejścia granicznego w Dorohusku.

Ojciec, który ma pełną władzę rodzicielską, zgłosił wcześniej uprowadzenie. Dziecko i jadące z nim matkę i babcię zatrzymały służby graniczne.

Reklama

- Teraz wątpliwości dotyczące przekazania dziecka jednemu z rodziców rozstrzygnie sąd - mówi rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie, sędzia Artur Ozimek. Zaznacza, że w sprawie najważniejsze jest dobro dziecka.

Na razie dziecko pozostaje pod opieką lekarzy w chełmskim szpitalu. Jest przy nim ojciec, a przed drzwiami sali szpitalnej czekają matka i babcia. Rodzice rozmawiają ze sobą jedynie przez prawników.

Dowiedz się więcej na temat: dziecko

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje