Sasin o ewentualnych zmianach w ustawie o IPN: Czekamy na wyrok TK

Nie mogę w tym momencie potwierdzić, że jest decyzja o tym, że będziemy zmieniać ustawę o IPN; czekamy na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego w tej kwestii - powiedział w niedzielę w TVP Info szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacek Sasin.

Szef MSZ Jacek Czaputowicz zgodził się w sobotę z opinią, że potrzebna jest pilna korekta ustawy o IPN. "W stosunkach ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem jest to problem, należy zgodzić się, że tutaj należy pewną decyzję podjąć" - powiedział minister. Czaputowicz był pytany w sobotę w radiu RMF FM, czy zgadza się z opinią wicepremiera Jarosława Gowina, że potrzebna jest pilna korekta ustawy o IPN.  

Reklama

Szef Komitetu Stałego Rady Ministrów zwrócił uwagę, że ustawa o IPN jest w tej chwili w Trybunale Konstytucyjnym. "Czekamy na rozstrzygnięcie Trybunału w tej kwestii, nie mogę w tym momencie potwierdzić, że jest decyzja o tym, że będziemy tę ustawę zmieniać, ale przecież żadna ustawa to nie jest Pismo Święte" - powiedział Sasin.  

Dodał jednak, że "zawsze można dyskutować nad poszczególnymi zapisami, nad sformułowaniami, nad uzasadnieniem ustawy, czekamy na wyrok Trybunału Konstytucyjnego".  

Także szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski podkreślił w TVP Info, że należy poczekać na orzeczenie TK. "Jeśli Trybunał nakaże Sejmowi zmianę, to myślę, że Sejm nie powinien z tą zmianą zwlekać, ale najpierw Trybunał, po wniosku prezydenta, musi się w tej sprawie wypowiedzieć, bo nie można zmieniać ustawy w trakcie jej rozpatrywania przez TK" - zaznaczył.  

"Jeśli (TK) nakaże Sejmowi zmianę, to zalecałbym, prosiłbym Sejm, by nie zwlekać ze zmianą" - powiedział Szczerski.  

Uchwalona przez Sejm w styczniu nowelizacja ustawy o IPN zakłada m.in., że każdy, kto publicznie i wbrew faktom przypisuje polskiemu narodowi lub państwu polskiemu odpowiedzialność lub współodpowiedzialność za zbrodnie popełnione przez III Rzeszę Niemiecką lub inne zbrodnie przeciwko ludzkości, pokojowi i zbrodnie wojenne, będzie podlegał karze grzywny lub do trzech lat więzienia. Taka sama kara grozi za "rażące pomniejszanie odpowiedzialności rzeczywistych sprawców tych zbrodni". 

Przepisy te wywołały krytykę m.in. ze strony Izraela i USA. 6 lutego prezydent Andrzej Duda podpisał znowelizowaną ustawę, a następnie w trybie kontroli następczej skierował ją do TK. Prezydent chce, by Trybunał zbadał, czy przepisy ustawy nie ograniczają w sposób nieuprawniony wolności słowa oraz aby przeanalizował kwestię tzw. określoności przepisów prawa. Zmienione przepisy obowiązują od 1 marca.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje