Sasin: Projekt ws. Warszawy dobry, nie ma do niego merytorycznych zarzutów

Projekt ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy jest dobry, nie ma do niego żadnych merytorycznych zarzutów - ocenił poseł PiS Jacek Sasin. Według niego, w projekcie nie ma żadnych celów politycznych, a PO jest w tej kwestii "histeryczna".

Sasin zapewnił w piątek w Radiu Zet, że w projekcie ustawy, autorstwa PiS, nie ma żadnych celów politycznych. "Prace na ustawą metropolitalną warszawską, ze strony PiS, trwały od 2005 roku" - powiedział.

Reklama

Zaznaczył, że na 18 warszawskich dzielnic PiS rządzi w czterech, z kolei w gminach podwarszawskich, które miałyby wejść w skład metropolii, burmistrzowie rekomendowani przez PiS rządzą w czterech gminach. "Koniec rozmowy o polityce, porozmawiajmy o konkretach, o tym, co ta ustawa przyniesie dla ludzi" - powiedział poseł PiS.

Poseł PiS poinformował, że w piątek, a najpóźniej w poniedziałek do Sejmu trafi odrębny projekt zawierający przepisy wprowadzające ustawę o ustroju miasta stołecznego Warszawy. Jak mówił, będą to przepisy wprowadzające, techniczne.

Według przygotowanego przez PiS projektu ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy, stałoby się ono metropolitalną jednostką samorządu terytorialnego, która objęłaby 33 gminy. Jedną z nich byłaby gmina miejska Warszawa (obecne miasto stołeczne Warszawa), składająca się z 18 dzielnic. Jednostka metropolitalna wypełniałaby zadania i miała kompetencje powiatu.

Sasin zapowiedział, że PiS odejdzie od zawartej w projekcie koncepcji dotyczącej wyboru i składu Rady miasta stołecznego Warszawy, która obecnie skutkowałaby tym, że 200 tysięczny Mokotów miał jednego radnego w tej radzie, tyle samo, co mała gmina podwarszawska.

"Odejdziemy od tej koncepcji, bo pojawiły się głosy, że może dochodzić do pewnej blokady decyzyjnej w tak skonstruowanej Radzie, a my chcemy stworzyć organizm, który będzie prężny i będzie mógł podejmować decyzje. To nas przekonuje, aby od tego rozwiązania odejść na rzecz proporcjonalnych wyborów, tak jak to w tej chwili wygląda w wyborach do Rady Warszawy, czyli tylu radnych ilu mieszkańców" - wyjaśnił.

Zgodnie z obecnym rozwiązaniem zapisanym w projekcie PiS, Rada miasta stołecznego Warszawy składać się miałby się z 50 radnych wybieranych w okręgach jednomandatowych. Radni mieliby być wybierani po jednym z każdej z 18 dzielnic gminy Warszawa oraz po jednym z pozostałych gmin wchodzących w skład jednostki metropolitalnej. Uchwały Rady zapadać miałby, według obecnego projektu, "podwójną większością głosów". 

Za uchwałą musiałaby opowiedzieć się większość radnych, którzy dodatkowo muszą reprezentować większość ludności zamieszkałej na obszarze jednostki metropolitalnej.Obecnie w wyborach do rad miast na prawach powiatu obowiązuje system proporcjonalny - okręgi są wielomandatowe, a podziału mandatów pomiędzy listy kandydatów dokonuje się proporcjonalnie do łącznej liczby oddanych ważnych głosów na kandydatów danej listy.

Sasin mówił też w piątek, że proponowany "obszar metropolii warszawskiej, to nie jest żadne widzimisię, to jest wynik wielu lat pracy samorządu województwa mazowieckiego, który - biorąc pod uwagę różne aspekty - powiązania funkcjonalne, infrastrukturalne, przepływy ludności, wartość zabudowy, gęstość zaludnienia - wykreślił granicę warszawskiej metropolii".

Przekonywał, że projekt ustawy o ustroju miasta stołecznego Warszawy jest dobry i nie ma do niego żadnych merytorycznych zarzutów. "Wszystko się skupia na polityce i próbach ośmieszania i żartowania (z tego projektu)" - stwierdził.

Poseł PiS ocenił, że zarzuty PO wobec projektu PiS, to "histeria" związana z przekonaniem, że po aferze reprywatyzacyjnej w Warszawie, Platforma wie, iż będzie miała problemy, żeby wygrać wybory samorządowe w Warszawie.

"Platforma rozpętuje histerię, żeby na tych strachach - na tym, co w czwartek mówiła prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz, która straszyła Warszawiaków (opowiadając o) jakimś niebudowanym metrze, żłobkach, przedszkolach - wygrać wybory" - powiedział. 

Jak ocenił, konferencja prezydent Warszawy, to była "kompromitacja".Prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz przekonywała w czwartek na konferencji prasowej, że tak poważne zmiany lokalnych granic terytorialnych, jakie proponuje PiS w projekcie o metropolii warszawskiej, powinny być konsultowane z mieszkańcami. Jej zdaniem, PiS tego nie robi. Według niej, ucierpi m.in. program budowy szkół i placówek opiekuńczych na terenie Warszawy. Wśród skutków ewentualnego utworzenia metropolii warszawskiej wymieniła także podwyżkę cen biletów komunikacji miejskiej.

Sasin pytany, czy projekt powstał w MSWiA, aby szef resortu Mariusz Błaszczak mógł zostać prezydentem Warszawy, powiedział: "Nie słyszałem o takich planach".

Zgodnie z projektem PiS, miasto stołeczne Warszawa - jako jednostka samorządu terytorialnego o charakterze metropolitalnym - ma swoim zasięgiem objąć 33 gminy, w tym gminę Warszawa oraz gminy: Błonie, Brwinów, Góra Kalwaria, Grodzisk Mazowiecki, Halinów, Izabelin, Jabłonna, Józefów, Karczew, Kobyłka, Konstancin-Jeziorna, Legionowo, Lesznowola, Łomianki, Marki, Michałowice, Milanówek, Nadarzyn, Nieporęt, Otwock, Ożarów Mazowiecki, Piaseczno, Piastów, Pruszków, Raszyn, Stare Babice, Sulejówek, Wiązowna, Wieliszew, Wołomin, Ząbki, Zielonka.

Do zakresu działania miasta stołecznego Warszawy należeć mają "wszystkie ponadgminne sprawy publiczne o znaczeniu metropolitalnym, niezastrzeżone ustawami na rzecz innych podmiotów".

Organami miasta stołecznego Warszawy, zgodnie z projektem, będą: Prezydent miasta stołecznego Warszawy (jako organ wykonawczy) oraz Rada miasta stołecznego Warszawy (organ stanowiący i kontrolny). Prezydent ma być wybierany w wyborach powszechnych przez mieszkańców m.st. Warszawy. Ma on jednocześnie pełnić funkcję burmistrza gminy Warszawa.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje