Schetyna: Jestem optymistycznie nastawiony po liście kandydatów PiS

Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna ocenił w czwartek, że koalicja tworzona przez jego ugrupowanie i Nowoczesną może wygrać wybory samorządowe w 10-14 największych miastach. "Jestem optymistycznie nastawiony po liście kandydatów, którą przedstawił PiS" - dodał.

W czwartek prezes PiS Jarosław Kaczyński przedstawił kandydatów Zjednoczonej Prawicy na prezydentów największych miast. Wśród nich znaleźli się m.in. w Warszawie - Patryk Jaki, a w Krakowie - Małgorzata Wassermann.

Reklama

"Uważam, że to tylko pokazuje, że mamy wielką szansę wygrać wybory w tych 10-14 największych miastach - my, czyli koalicja, którą zbudujemy wokół naszego porozumienia Platformy z Nowoczesną" - powiedział Schetyna dziennikarzom podczas Europejskiego Kongresu Samorządów w Krakowie.

Jak mówił szef PO, "w wielu miejscach PiS oddaje walkowerem te pojedynki, to znaczy wskazuje osoby zupełnie nieznane". "Wydaje mi się, że po prostu nie mają nazwisk, nie mają ludzi, nie mają samorządowców" - podkreślił.

PiS nie lubi samorządów

W jego ocenie Prawo i Sprawiedliwość "nie lubi samorządów, ma dystans do samorządów". "Oni chcą Polski centralistycznej, resortowej, wszystko co miejscowe, lokalne, gdzie władza jest blisko ludzi, nie odpowiada filozofii PiS" - zaznaczył Schetyna.

Zapowiedział, że PO i Nowoczesna zamierzają poszerzać porozumienie przed wyborami samorządowymi, które - jak się wyraził - "będą prawdziwym wstępem do kampanii 2019 roku".

Lider Platformy pytany przez dziennikarzy o kandydata PiS na prezydenta Warszawy Patryka Jakiego i jego pojedynek z Rafałem Trzaskowskim ocenił, że "będzie to prawdziwy bój Trzaskowski-Jaki".

"Wybór pomiędzy warszawiakiem od pokoleń, osobą która kocha Warszawę i chce się jej poświęcić i chce ją jeszcze lepiej modernizować i tworzyć europejską potęgą. I drugim kandydatem, który jest przywieziony przez Kaczyńskiego w teczce, wrzucony do Warszawy, żeby się na warszawiakach mścić, żeby się odgrywać - to co robi w tej komisji reprywatyzacyjnej to pokazuje" - powiedział Schetyna.

"Chcę być grzeczny, ale..."

Oceniając kandydatkę PiS w wyborach w Krakowie Małgorzatę Wassermann, lider PO powiedział: "Chcę być grzeczny, ale jeszcze słabiej ją (kandydaturę-PAP) oceniam, niż jako szefową komisji ds. Amber Gold".

Według niego PO wciąż rozmawia z obecnie urzędującym prezydentem Krakowa Jackiem Majchrowskim i jest gotowa go poprzeć. "Jeżeli on będzie kandydował, to jego wsparcie z naszej strony jest czymś oczywistym, jeżeli nie podejmie tej decyzji, to chciałbym, żeby była taka kandydatura wspólna koalicji obywatelskiej rozszerzonej o różne środowiska, także środowisko prezydenta Majchrowskiego. Uważam że jest to możliwe i w maju będziemy gotowi, żeby przekazać taką informację" - zapowiedział.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje