​Sejm debatuje nad projektem obniżenia wieku emerytalnego

Samo podniesienie wieku emerytalnego nie może być lekarstwem na zapaść Funduszu Ubezpieczeń Społecznych - mówiła prezydencka minister Anna Surówka-Pasek, przedstawiając w Sejmie prezydencki projekt przywrócenia wieku emerytalnego: 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

"W opinii pana prezydenta podwyższanie wieku emerytalnego jest tylko próbą maskowania problemów związanych z FUS i wypłatą emerytur. Te zmiany powinny być systemowe" - powiedziała minister.

Reklama

Izba debatuje nad projektem zmian w ustawie o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, którego zasadniczą propozycją jest przywrócenie wieku emerytalnego obowiązującego w Polsce do końca 2012 r.

Złożenie projektu ws. obniżenia wieku emerytalnego prezydent Andrzej Duda zapowiedział jeszcze w kampanii wyborczej - przypomniała Surówka-Pasek. Jak podkreśliła, prezydencki projekt likwiduje też emerytury częściowe, przywraca niższy wiek przechodzenia w stan spoczynku sędziów i prokuratorów oraz obniża wiek emerytalny dla rolników.

Surówka-Pasek mówiła też, przedstawiając projekt, że podwyższenie wieku emerytalnego nie było skonsultowane społecznie. Przypominała, że co prawda wydłuża się przeciętny wiek życia, ale nie jest to wiek życia w dobrym zdrowiu. W ślad za wydłużeniem okresu aktywności zawodowej nie poszły bowiem żadne zmiany poprawiające system opieki zdrowotnej, zwłaszcza nad pracownikami powyżej 60. roku życia.

Według niej nie ma też ofert pracy dla osób w wieku przedemerytalnym, a takie osoby są zwalniane - rośnie ich odsetek wśród bezrobotnych, przez co nie rosną też wpływy od tej grupy do FUS.

Nawiązując do odejścia od zrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn, powiedziała, że wcześniej - w 2010 r. Trybunał Konstytucyjny pozwalał na zróżnicowanie ze względu na płeć. TK wskazywał wtedy na inną rolę kobiety, która pełni w życiu rodzinnym i społecznym - przypominała. "Nie jest to również dyskryminacja wtedy, kiedy kobieta nie jest zmuszana do przechodzenia na emeryturę" - zaznaczyła. Przypomniała, że osiągniecie wieku emerytalnego nie zobowiązuje do przejścia na emeryturę, a jedynie umożliwia taką decyzję.

Urszula Rusecka (PiS) podkreśliła podczas debaty, że podniesienie wieku emerytalnego odbyło się "bez jakiejkolwiek akceptacji społecznej oraz szczegółowych analiz". Oceniła, że decyzja ta spowodowała, że niektórzy Polacy, którzy w poprzednim systemie już byliby na emeryturze, teraz muszą pracować powyżej swoich możliwości zdrowotnych oraz produktywności.

Przekonywała też, że "już dziś można stwierdzić, że projekt nie spowodował jakiejkolwiek poprawy stanu finansów publicznych".

Według posłanki PiS tylko systemowe rozwiązania, proponowane przez rząd Beaty Szydło, czyli m.in. 500 zł na każde dziecko, ograniczenie bezrobocia, wsparcie dla przedsiębiorców w powiązaniu z propozycją prezydenta ws. obniżenia wieku emerytalnego, "pozwoli na kompleksowe rozwiązanie problemu emerytalnego w Polsce".

Z argumentacją Ruseckiej nie zgodziła się posłanka PO Izabela Leszczyna: "Nie może być tak, że złożone nieodpowiedzialne i populistyczne obietnice wyborcze determinują teraz wszystko, co państwo robicie (...) Całe szczęście, że nie obiecaliście każdemu Polakowi domku z ogródkiem" - mówiła.

"W ciągu kilu posiedzeń sejmowej większości wraz z rządem udało się zdemolować TK i rozpoczęliście destabilizację finansów publicznych" - mówiła posłanka. Jak oceniła, prezydent, proponując obniżenie wieku emerytalnego, dołączył do "rujnowania bezpieczeństwa finansowego Polski".

"Wysokość emerytur zależy od dynamiki PKB, rozwoju gospodarczego. Zawsze to jest transfer od pracujących do emerytów, nie da się tego zrobić inaczej. Jak wyobrażają sobie państwo, że będzie pracowało mniej osób, emerytów będzie więcej, żyjemy dłużej, rodzi się mniej dzieci - jak chcecie to spiąć finansowo?" - pytała.

Leszczyna podkreśliła, że proponowane przez prezydenta zmiany spowodują obniżenie świadczeń emerytalnych, szczególnie dla kobiet, o niemal 70 proc. "Chcecie wepchać ludzi w nędzę i z pewnością PO na to się nie zgodzi" - konkludowała

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje