Sejm i Senat otwarte dla zwiedzających

Sale obrad plenarnych i kolumnową czy gabinet marszałka Senatu mogą chętni zobaczyć w niedzielę, jeśli pojawią się na Wiejskiej. Z okazji Święta Niepodległości w Sejmie i Senacie zorganizowano dzień otwarty i jak zwykle cieszy się dużą popularnością zwiedzających.

Trasa zwiedzania rozpoczyna się w hallu głównym na parterze, gdzie znajdują się m.in. tablice pamiątkowe poświęcone wizycie papieża Jana Pawła II w Sejmie w 1999 r. Kolejne "przystanki w podróży" to kuluary sejmowe, Sala Kolumnowa oraz umieszczone w hallu głównym na piętrze tablice upamiętniające posłów II RP - ofiary II wojny światowej oraz parlamentarzystów, którzy zginęli w katastrofie lotniczej pod Smoleńskiem.

Reklama

Goście odwiedzający w niedzielę parlament mogli też zobaczyć salę im. marszałka Sejmu II kadencji Ignacego Daszyńskiego, w której odbywają się konferencje prasowe posłów. Z kolei w sali 106 można obejrzeć wystawę prezentującą zmiany wizerunku orła białego w godle od czasów piastowskich do współczesności. Każdy zainteresowany historią Polski może też obejrzeć w sejmowej sali 102 film "Animowana historia Polski", przygotowany przez Tomasza Bagińskiego na światową wystawę EXPO 2010 w Szanghaju. W trakcie wizyty wszyscy zwiedzający otrzymują materiały edukacyjne dotyczące historii Sejmu oraz godła Polski.

Dla zwiedzających dostępny jest też hall Senatu na I piętrze, gabinet marszałka Senatu i sala posiedzeń, a także sale konferencyjne im. marszałka Augusta Chełkowskiego i marszałka Andrzeja Stelmachowskiego, gdzie eksponowany jest oryginalny order Orła Białego przekazany Senatowi przez rodzinę marszałka Stelmachowskiego.

- Cieszy mnie to, że mamy niepodległe, wolne państwo i dlatego przyprowadziłam tu dziś swoją rodzinę - powiedziała pani Alina, która przyszła do Sejmu z mężem i dwójką dzieci. Jak zaznaczyła, mimo ładnej pogody nie zdecyduje się na udział w żadnym z organizowanych marszów, bo "dzieci szybko się nużą, a marsze w Polsce nie są jeszcze do końca bezpieczne". - Sejm jest OK, ale budynek wcale nie jest tak duży, jak myślałem - ocenił jej ośmioletni syn Radek, podczas gdy jego pięcioletnia siostra narzekała, że nie może usiąść na miejscu marszałka Sejmu.

Z kolei Marcin, warszawski licealista, przyprowadził do Sejmu swoich rodziców. - Ja tu już byłem, więc nowością dla mnie jest tylko film o historii Polski - rzeczywiście dobry. Za to rodzice zawsze chcieli zobaczyć Sejm, a że mieszkają w Łodzi, to jakoś się nie składało - mówił.

Jakie pytania goście najczęściej zadają oprowadzającym ich pracownikom kancelarii? Najczęściej pytają o to, kto gdzie siedzi na sali plenarnej, gdzie jest miejsce dla marszałka, dlaczego prezydent ma tam aż dwa miejsca - wyliczał Mikołaj Kałuszko z Kancelarii Sejmu.

- Często tłumaczę, że prezydent ma miejsce na górze, gdzie przysłuchuje się obradom i na dole, kiedy przemawia. Dzieci? One pytają, czy jesteśmy w sądzie czy w kościele - śmiał się Kałuszko. Inni pracownicy, którzy pokazywali gościom Sejm, zaznaczali, że najczęściej pada pytanie o to, czy i jak można się dostać do Sejmu w czasie posiedzenia, a w wśród dzieci - czy kwiaty na korytarzu i w sali obrad są prawdziwe.

Dowiedz się więcej na temat: dzień otwarty | otwarty | otwarte | Senat | Sejm RP

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje