Sejm zajmie się projektami dot. aborcji autorstwa RP i SP

Prawo do przerwania ciąży bez ograniczeń w I trymestrze przewiduje projekt ustawy autorstwa Ruchu Palikota. Zakaz aborcji ze względu na upośledzenie płodu chce natomiast wprowadzić Solidarna Polska. Tymi projektami zajmie się Sejm na najbliższym posiedzeniu.

Zdaniem posłów RP - autorów projektu ustawy o świadomym rodzicielstwie - decyzja o przerwaniu ciąży powinna należeć wyłącznie do kobiety. Proponują oni, by w pierwszym trymestrze ciąży kobieta miała prawo do aborcji bez żadnych ograniczeń. Powyżej 12. tygodnia ciąży zabieg można by było przeprowadzić, jeżeli ciąża stanowi zagrożenie dla życia lub zdrowia kobiety, występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu lub gdy ciąża jest następstwem czynu zabronionego (obecnie aborcja dopuszczalna jest tylko w tych trzech przypadkach).

Reklama

W sytuacji, gdyby istniało prawdopodobieństwo uszkodzenia płodu, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne do 24. tygodnia ciąży, a w przypadkach, gdy ciąża jest następstwem przestępstwa - do 18. tygodnia ciąży. Jeśli ciąża zagrażałaby zdrowiu i życiu kobiety oraz gdy wykryta choroba uniemożliwiałaby płodowi samodzielne życie bez możliwości wyleczenia, przerwanie ciąży byłoby dopuszczalne bez ograniczeń.

W myśl projektu zabieg powinien być przeprowadzony nie później niż w ciągu 72 godzin od wyrażenia zgody przez kobietę.

Projekt przewiduje również wprowadzenie do programów nauczania szkolnego obowiązkowego przedmiotu "wiedza o seksualności człowieka" w wymiarze nie mniejszym niż jedna godzina tygodniowo. Lekcje miałyby być dostosowane do wieku, zdolności poznawczych oraz potrzeb uczniów i obowiązywać od pierwszej klasy szkoły podstawowej. Program nauczania miałby obejmować informacje na temat seksualności człowieka i praw reprodukcyjnych, ochrony przed przemocą seksualną, a także metod i środków zapobiegania ciąży, sposobów zabezpieczania się przed chorobami przenoszonymi drogą płciową, w tym HIV/AIDS oraz kształtowania wolnych od przemocy, partnerskich relacji w związkach i równości płci w społeczeństwie.

Autorzy projektu chcą także zapewnienia rzeczywistego dostępu do metod i środków zapobiegania ciąży. Środki antykoncepcyjne miałyby być refundowane (również środki antykoncepcji postkoitalnej, czyli stosowanej po stosunku). Projekt zobowiązuje samorządy powiatowe do utworzenia i finansowania placówek prowadzących poradnictwo z zakresu świadomego rodzicielstwa i pozostałych praw reprodukcyjnych.

Projekt wprowadza też obowiązek publicznego udostępnienia przez placówki medyczne listy współpracujących z nimi lekarzy, którzy powołując się na tzw. klauzulę sumienia, odmawiają przerywania ciąży. Obowiązkowe ma być zgłoszenie jej do Narodowego Funduszu Zdrowia i opublikowanie w Biuletynie Informacji Publicznej. W myśl projektu NFZ rozwiąże umowę ze świadczeniodawcą, jeśli nie zapewnia on, pomimo możliwości, kompleksowych świadczeń zdrowotnych związanych z opieką zdrowotną nad kobietą w ciąży, także związanych z przerywaniem ciąży.

Autorzy projektu przewidują, że ustawa położy kres nielegalnym aborcjom i ograniczy zjawisko turystyki aborcyjnej. Ich zdaniem przyczyni się również do poprawy sytuacji demograficznej kraju, bowiem z doświadczeń innych państw, które zliberalizowały prawo do przerywania ciąży, zapewniając jednocześnie dostęp do antykoncepcji i edukacji seksualnej (np. Francja, Holandia), wynika, że idzie z tym w parze wyższy wskaźnik urodzeń.

Zupełnie odmienny jest drugi z projektów - nowelizacja ustawy o zmianie ustawy o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży autorstwa posłów Solidarnej Polski. Wprowadza on zakaz przerywania ciąży w przypadkach, gdy występuje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu, albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Autorzy nazywają to "aborcją eugeniczną".

Ich zdaniem zmiana ta odpowiadać będzie powszechnemu poczuciu sprawiedliwości Polaków, ponieważ od wielu lat rośnie świadomość, iż aborcja jest odebraniem życia człowiekowi, a największy sprzeciw budzi właśnie "aborcja eugeniczna".

Autorzy projektu przypominają, że w poprzedniej kadencji Sejmu rozpatrywany był obywatelski projekt, który wprowadzić miał całkowity zakaz aborcji, pod którym podpisało się ok. 600 tys. osób. Projekt został odrzucony, jednak - jak argumentują posłowie SP - wnioskodawcy na podstawie rozmów z parlamentarzystami ustalili, że wielu posłów, którzy ostatecznie nie poparli projektu, uznało "aborcję eugeniczną" za moralnie niedopuszczalną.

Wnioskodawcy projektu obywatelskiego postanowili wobec tego zaproponować parlamentowi ustawę zakazującą przerywania ciąży tylko w tym jednym przypadku. Klub SP postanowił złożyć przygotowany przez środowiska obrońców życia projekt jako poselski.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje