Senackie komisje przyjęły ustawę o TK z poprawkami

Senackie komisje Ustawodawcza oraz Praw Człowieka, Praworządności i Petycji przyjęły z poprawkami ustawę o Trybunale Konstytucyjnym. Podczas posiedzenia senatorowie głosowali nad licznymi poprawkami przedstawionymi przez PiS i PO. Swoje propozycje zmian zgłaszało także Biuro Legislacyjne.

Przyjęte zostały zasadnicze poprawki zgłaszane przez senatorów PiS. Zakładają one między innymi ograniczenie kompetencji prezydenta wobec Trybunału, złagodzenie wymogu tzw. "kolejkowania spraw" a także precyzują zasady publikowania tegorocznych orzeczeń sądu konstytucyjnego.  

Reklama

Komisje odrzuciły poprawki PO zakładające między innymi całkowite pominięcie zasady rozpatrywania spraw według kolejności wpływu oraz skreślenie przepisów dotyczących zasad publikacji tegorocznych wyroków TK. 

Przyjęte w ustawie zapisy zakładają publikację wyroków Trybunału wydanych "z naruszeniem" ustawy z 25 czerwca 2015 roku, z wyjątkiem tych dotyczących aktów, które utraciły moc obowiązującą. Oznaczałoby to, że publikacji nie podlegałoby orzeczenie TK z 9 marca tego roku dotyczące grudniowej ustawy o sądzie konstytucyjnym.  

Senat zajmie się ustawą na rozpoczynającym się jutro posiedzeniu. 

Poseł sprawozdawca Bartłomiej Wróblewski (PiS) zaznaczył na konferencji prasowej we wtorek, że obrady komisji senackich przebiegały w "spokojnej i konstruktywnej atmosferze". Ocenił, że utrzymane zostały kompromisowe rozwiązania, które były przyjęte na etapie prac w Sejmie. 

Poprawki - jak przekonywał Wróblewski - "wychodzą na przeciw oczekiwaniom opozycji, nawet tej opozycji najbardziej nieprzejednanej". Wróblewski dodał, że celem ustawy jest rozwiązanie najważniejszego, bieżącego problemu, tzn. - wyjaśniał poseł PiS - "groźby powstania dualizmu prawnego, dwóch porządków prawnych", w których - jak mówił - "w jednym orzeczenia Trybunału traktowane są jako orzeczenia, jako wyroki, a w drugim traktowane są jako rozstrzygnięcia, jako zajmowanie stanowisk". 

"Ten problem ustawa ta rozwiązuje. Trybunał uzyskuje taką przez nikogo nie kwestionowaną podstawę prawną działania" - podkreślił.

"Nie oznacza to, że rozwiązywane są wszystkie problemy, kwestie sporne dotyczące Trybunału Konstytucyjnego i także nie wszystkie kwestie, które dotyczą sporów, które zaistniały w przeszłości" - podsumował Wróblewski. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje