Sikorski: Argument siły bywa skuteczny

Powodem do obaw określił minister Radosław Sikorski fakt, że często w stosunkach międzynarodowych skuteczny okazuje się argument siły.

Pytany o ocenę sytuacji na Ukrainie w świetle amnestii dla prorosyjskich separatystów i planów przyznania specjalnego statusu opanowanym przez separatystów obszarom w obwodach donieckim i ługańskim, Sikorski stwierdził, że władze w Kijowie i UE ugięły się przed argumentem siły. "Kijów ewidentnie uległ, bo chciał przejąć oba regiony, do czego miał prawo, ale nie dał rady z powodu interwencji rosyjskiej. Uległa też UE, gdyż jeszcze kilka miesięcy temu mówiła, że sprawa umowy stowarzyszeniowej z Ukrainą ma charakter dwustronny" - zaznaczył.

Reklama

Według ministra odroczenie wdrożenia umowy o wolnym handlu Ukraina-UE do końca 2015 r. nie oznacza, że Ukraińcy mają powód do spowolnienia wysiłków na rzecz reformowania gospodarki, a przeciwnie - powinni je przyspieszyć, by ich gospodarka przygotowała się do zniesienia ceł i stała się bardziej konkurencyjna.

Rosja zagroziła wprowadzeniem ceł importowych na ukraińskie towary od 1 listopada br., jeśli jej zastrzeżenia do umowy o stowarzyszeniu Ukrainy z Unią Europejską nie zostaną uwzględnione i jeśli będzie ona ratyfikowana w połowie września. Niektórzy ekonomiści argumentowali, że ukraińska gospodarka nie jest gotowa do bezcłowego handlu z UE.

Mówiąc o czwartkowym referendum niepodległościowym w Szkocji, Sikorski zastrzegł się, że wypowiada się prywatnie, jako imigrant, który w Anglii przebywał w latach 80., i powiedział, że w polskim interesie nie leży rozmywanie brytyjskości, będącej zbiorczą tożsamością wszystkich mieszkańców Wysp bez względu na to, czy określają się jako Anglicy, Szkoci, Walijczycy czy Irlandczycy (z Irlandii Płn.).

"Dzięki osobnemu, szeroko rozumianemu pojęciu brytyjskości Polacy mogą w Wielkiej Brytanii czuć się zintegrowani. Wskutek dojścia do głosu nacjonalistycznych atawizmów ich pobyt na Wyspach może stać się psychicznie mniej komfortowy" - zauważył Sikorski.

Jego zdaniem Polacy mają "mieszane uczucia" wobec szkockiego referendum. "Z jednej strony szanujemy prawo do samostanowienia, z drugiej Wielka Brytania jest sojusznikiem Polski i chcemy, aby nadal była silnym ogniwem Unii Europejskiej" - tłumaczył.

Minister Radosław Sikorski otworzył w środę nowoczesną siedzibę konsulatu RP w Londynie, który obsługuje kilkuset interesantów dziennie.

Nowy budynek znajduje się przy ulicy Bouverie, która jest bocznicą od Fleet Street, gdzie jeszcze w latach 80. siedzibę miały najważniejsze tytuły prasowe i agencja Reutera.

Oprócz konsulatu w nowej siedzibie mieści się Instytut Kultury Polskiej oraz wydział ekonomiczny ambasady RP. Nowy budynek kosztował 12 mln funtów, a jego remont kolejne 8 mln funtów. To długofalowa inwestycja, "wizytówka nowej Polski" - przekonywał minister, przyznając, że decyzja o wydaniu tak dużej sumy pieniędzy była trudna.

Pięciopiętrowy budynek jest energooszczędny, wyposażony w nowoczesne, automatyczne systemy regulacji oświetlenia i temperatury, ułatwienia dla niepełnosprawnych; jest w nim 11 okienek dla interesantów, dwa pokoje do prywatnych rozmów, pomieszczenia dla matki z dzieckiem i pokój zabaw dla małych dzieci.

Podczas uroczystości minister Sikorski wręczył medale Bene Merito prezesowi Instytutu Polskiego i Muzeum im. Generała Sikorskiego inż. Krzysztofowi Barbarskiemu oraz kierownikowi archiwum Instytutu dr. Andrzejowi Suchcitzowi w uznaniu ich zasług w dokumentacji czynu zbrojnego Polskich Sił Zbrojnych i historii Polski i opieki nad pamiątkami PSZ.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje