Sikorski: Szanse na podpisanie przez Ukrainę umowy z UE poniżej 50 proc.

Szef MSZ Radosław Sikorski ocenił w środę, że szanse na podpisane przez Ukrainę umowy stowarzyszeniowej z UE na szczycie Partnerstwa Wschodniego pod koniec listopada są mniejsze niż 50 procent.

Sikorski podkreślił w radiowej Trójce, że uprzedzał władze ukraińskie, aby nie zostawiały spraw na ostatnią chwilę.

Reklama

- Sprawy zostały zostawione na ostatnią chwilę, a w ostatniej chwili bardzo łatwo o błąd  - mówił, pytany czy warunkiem brzegowym dla Polski - jeśli chodzi o poparcie podpisania umowy z Ukrainą - jest uwolnienie Julii Tymoszenko.

Wskazał, że Ukraina popełniła "znaczące błędy" w procesie dochodzenia do umowy stowarzyszeniowej z UE.

- Gdybym dzisiaj miał zgadywać, czy podpiszemy w Wilnie (umowę stowarzyszeniową - przyp.red.), to uważam, że szanse są mniejsze niż 50 procent - powiedział minister.

Sikorski mówił, że prezydent Ukrainy Wiktor Janukowycz obiecał wielu politykom, także jemu, iż warunki, które Unia postawiła Ukrainie "dotyczące odejścia od stalinowskiego modelu prokuratury, bardziej demokratycznego kodeksu wyborczego i sprawy selektywnej sprawiedliwości" zostaną spełnione.

Ocenił jednocześnie, że w tym obszarze "jest duży postęp". - Iluś członków poprzednich ekip zostało zwolnionych  - argumentował.

Ukraina musiałaby zrobić coś, co by spowodowało, że wysoka komisarz zwoła ekstraordynaryjną radę europejską w formule spotkania ministrów spraw zagranicznych państw UE.

Jak zaznaczył, nie wchodzi w grę przełożenie szczytu, ponieważ Mołdawia i Gruzja są gotowe na parafowanie umów stowarzyszeniowych ze Wspólnotą.

Dowiedz się więcej na temat: Radosław Sikorski | Ukraina

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje