Skoczył z 10. piętra, uciekając przed ogniem

22-letni mężczyzna zginął we wtorek rano skacząc z okna, a jego 64-letni dziadek trafił nieprzytomny do szpitala po tym, jak w mieszkaniu na 10. piętrze gdańskiego osiedla Żabianka wybuchł pożar.

Gdy wezwani przez mieszkańców strażacy przyjechali na miejsce, przed blokiem znaleźli ciało 22-latka. Prawdopodobnie wyskoczył on z płonącego mieszkania na 10. piętrze.

Reklama

W lokalu, do którego strażacy dostali się za pomocą podnośnika, znaleziono nieprzytomnego - zatrutego czadem i oparami powstałymi w czasie pożaru - 64-letniego mężczyznę - dziadka 22-latka. Starszy mężczyzna zostanie umieszczony w komorze hiperbarycznej.

Mieszkanie spłonęło niemal doszczętnie. - Na miejscu są biegli, którzy próbują ustalić przyczynę pożaru - powiedział rzecznik prasowy gdańskiej policji, Adam Reszczyński.

INTERIA.PL/PAP
Dowiedz się więcej na temat: pożar | strażacy

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy