SLD: Stop licytacji ws. nietrzeźwych kierowców, pracujmy

Politycy SLD Dariusz Joński i Krzysztof Gawkowski zaapelowali w piątek do polityków pozostałych klubów parlamentarnych, by "zakończyli licytację" na propozycje walki z problemem pijanych kierowców, a wspólnie w Sejmie wypracowali odpowiednie zmiany prawne w tej kwestii.

Rzecznik SLD Dariusz Joński przypomniał na piątkowej konferencji prasowej w Sejmie, że z inicjatywy jego klubu na najbliższy wtorek zwołane zostało posiedzenie sejmowej komisji sprawiedliwości i praw człowieka poświęcone problemowi pijanych kierowców. Zaproszeni na obrady komisji zostali ministrowie: sprawiedliwości Marek Biernacki i spraw wewnętrznych Bartłomiej Sienkiewicz.

Reklama

Zaapelował przy tym do pozostałych klubów parlamentarnych, by zakończyć "festiwal propozycji" w tej sprawie. - Proponujemy zakończyć tę licytację na pomysły i rozpocząć prace nad zmianą prawa, ale nie na konferencjach prasowych, lecz na komisji sprawiedliwości i praw człowieka. Mamy nadzieję, że ci wszyscy (politycy), którzy występowali tutaj w ostatnich dniach i godzinach, będą obecni na tej komisji i uda nam się znaleźć wspólne porozumienie - zaznaczył Joński. Według niego takie jest obecnie oczekiwanie społeczne.

Sekretarz generalny Sojuszu Krzysztof Gawkowski ocenił, że nieważne są żadne deklaracje, nie chodzi o to, żeby Sejm uczcił minutą ciszy osoby, które zginęły tragicznie w Kamieniu Pomorskim. - Chodzi o to, abyśmy pokazali, że "stop wariatom drogowym" to nie są puste słowa, że pijanych kierowców można eliminować i że 460 posłów najdalej za miesiąc będzie mogło razem, wspólnie zagłosować za takimi zmianami w prawie, które zabezpieczą nas przed tragediami, jak ta z Kamienia Pomorskiego - podkreślił.

W czwartek Sojusz zgłosił kilka propozycji, które miałyby sprzyjać walce z problemem nietrzeźwych kierowców. Chodzi m.in. o to, by kierowca przyłapany w stanie nietrzeźwym, płacił grzywnę równą wartości pojazdu, którym jechał. Środki te miałyby trafiać na konta fundacji pomagających ofiarom wypadków drogowych.

Sojusz proponuje także wprowadzenie odszkodowań dla ofiar wypadków drogowych, które płaciliby ich sprawcy. Miałoby być to częścią obowiązkowych ubezpieczeń kierowców. Postuluje ponadto stworzenie systemu wsparcia dla ofiar zdarzeń drogowych i ich rodzin.

Zdaniem SLD, prowadzący przyłapani na jeździe pod wpływem alkoholu kierowani byli na terapię - jej koszty pokrywaliby z własnej kieszeni. Jako propozycję do rozważenia Sojusz zgłosił też pomysł wprowadzenia odpowiedzialności karnej pasażerów, którzy podróżują z pijanym kierowcą.

PiS z kolei zaproponował w czwartek, by przyłapani na jeździe po pijanemu odpowiadali za takie przestępstwo jak za zbrodnię. Klub ten przypomniał, że już złożył projekt, który przewiduje radykalne zaostrzenie kary więzienia dla sprawców wypadków ze skutkiem śmiertelnym.

Solidarna Polska zgłosiła pomysł, by kierowcy, któremu udowodniono przekroczenie 1,5 promila alkoholu we krwi automatycznie konfiskowano auto; jeśli nie byłby on właścicielem pojazdu, miałby wpłacić państwu jego równowartość.

W środę w Kamieniu Pomorskim samochód kierowany przez 26-latka wjechał w grupę ludzi; w wyniku wypadku śmierć poniosło 6 osób. Kierowca miał prawie dwa promile alkoholu w wydychanym powietrzu.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy