SN wypowie się we wtorek ws. przenoszenia sędziów po reformie Gowina

77 sędziów połączonych izb Sądu Najwyższego na zamkniętym posiedzeniu naradza się we wtorek, czy w zastępstwie ministra sprawiedliwości o przenoszeniu sędziów sądów rejonowych mógł zdecydować wiceminister. Ma to związek z tzw. reformą Gowina.

Sprawa dotyczy ważności kilkuset tysięcy wyroków wydanych w zeszłym roku przez sędziów ze zreorganizowanych sądów rejonowych. Uchwała SN ma być znana o godz. 15.

Reklama

W początkowej części posiedzenia uczestniczył reprezentant Prokuratora Generalnego, który przedstawił SN stanowisko procesowe. Według prokuratury kwestionowane decyzje o przeniesieniu sędziów wydano bez naruszenia przepisów. Gdyby sędziowie uznali inaczej, to prokurator wnosił o to, aby SN uznał, że jego uchwała nie działa wstecz i nie unieważnia wydanych wyroków, lecz ma skutki tylko na przyszłość.

Zagadnienie prawne dotyczy możliwości orzekania przez sędziów sądów rejonowych zreorganizowanych na początku zeszłego roku przez ówczesnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Wniosek o usunięcie rozbieżności w wykładni prawa skierował do SN w październiku zeszłego roku minister sprawiedliwości Marek Biernacki.

Kontrowersje prawne wywołała lipcowa uchwała siedmiu sędziów SN

Kontrowersje prawne wywołała lipcowa uchwała siedmiu sędziów SN, w której wskazano, że wyroki wydane przez tych sędziów mogą okazać się nieważne, bo uprawnienie do przeniesienia sędziego na inne miejsce służbowe przysługuje wyłącznie ministrowi sprawiedliwości i nie można go przekazać wiceministrowi - podczas gdy decyzje o przeniesieniu ponad 500 sędziów najmniejszych sądów rejonowych w ramach reorganizacji ministra Gowina były podpisane przez wiceministrów.

Na skutek reorganizacji od początku tego roku 79 najmniejszych sądów rejonowych w kraju stało się wydziałami zamiejscowymi sądów sąsiednich. Tę tezę w październiku zeszłego roku kwestionował 3-osobowy skład SN w innej sprawie. Kontrowersje spowodowały, że pojawił się problem przeniesionych sędziów - niektórzy z nich powstrzymują się od orzekania, nie będąc pewnymi swego statusu.

Wtorkowe posiedzenie SN w większości jest naradą, w której nie uczestniczy nikt poza sędziami - stawiło się ich 77. To większość sędziów izb: karnej, cywilnej, wojskowej oraz izby pracy, ubezpieczeń społecznych i spraw publicznych. SN powołał trzech sprawozdawców, którzy wstępnie przeanalizowali zagadnienie i przygotowali swoje projekty uchwał. To sędzia Stanisław Zabłocki z izby karnej, Jacek Gudowski z izby cywilnej oraz Józef Iwulski z izby pracy.

- Sędziowie przeniesieni w wyniku reformy do wydziałów zamiejscowych od początku roku do czerwca wydali ponad 800 tysięcy orzeczeń, Sąd Najwyższy musi mieć to na uwadze i dać jasną wykładnię prawa  - mówił w zeszłym roku PAP minister Biernacki wyjaśniając, czemu zwrócił się do Sądu Najwyższego o zajęcie stanowiska w tej sprawie.

Uchwała SN w tej sprawie będzie miała moc zasady prawnej. Ma ona zostać zaprezentowana we wtorek około godz. 15. na konferencji prasowej rzecznika SN prof. Piotra Hofmańskiego. Godzina może ulec zmianie, jeśli narada sędziów się przedłuży.

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje